02-27-2007, 06:19 PM
The Stig napisał(a):Czy sprzeciwianie sie czemus czego nie ma jest fanatyzmem ? Necro ma racje - to jest po prostu używanie mózguto staraj się tego nie robić, bo tobie to idzie jak robota kulawej kurwie w deszcz
Necroblood napisał(a):Następnym razem poszukaj znaczenia słów którymi operujeszwierz mi, że nie musze się posiłkować słownikiem w czasie rozmowy, a na pewno nie tutaj
Necroblood napisał(a):Zaczną z pizdy strzelać piorunami i jak zwykle bezmyślni ludzi będą im wierzyć
Danzig napisał(a):cokolwiek by teraz nie odnaleźli to oni i tak wymyślą na to jakiś swój idiotyzm a banda pachołów pójdzie za nimi
Necroblood za Wikipedią napisał(a):fanatyzm- postawa oraz zjawisko społeczne polegające na ślepej i bezkrytycznej wierze w słuszność jakichś poglądów politycznych, religijnych lub społecznychŚmieszy mnie generalnie z jednej strony przeświadczenie Kościoła Katolickiego o tym, że ma monopol na prawdę o Jezusie a raczej na głoszenie prawdziwości jego - paradoksalnie - odczłowieczonego wizerunku, a z drugiej strony zacietrzewienie jego (kościoła) przeciwników, ktorzy przy każdej możliwej okazji będą anty i zrobią wszystko by dać do zrozumienia że to kościół jest tym złym, niezależnie od tego o co by miało chodzić i jaki sprawa mogłaby mieć finał. Jakkolwiek użyty na wyrost, termin fanatyzm w stosunku do wrogości - wszak w tym przypadku nie mającej jeszcze podstaw, bo sprawa finału jeszcze nie ma - jaka bije z zacytowanych przeze mnie wypowiedzi użyty został przeze mnie świadomie i na pewno po części po to, by sprowokować tę czy inna osobę.
Z resztą, dyskutować nie ma o czym - wystarczy że rozdzieli się kilka spraw: kosciół, religię i wiarę, a problem znika.
Kościół mówi jedno i manipuluje religią i jej kształtem. Dogmaty tej religii opisują to i owo w określony, nierzadko fantastyczny sposób, a świat poszedł zbyt daleko by nadal móc wierzyć w to dosłownie. A kto wierzy w Boga (i mam na myśli wiarę w Boga, a nie "chodzenie do koscioła"), ten wierzy i dla niego to, że mogłoby się okazać że to prawdziwy grób i sarkofag Jezusa, i że nie wstąpił do nieba z ciałem i wszystkim, fakt że miał żonę itd niewiele w tym wszystkim zmieni.

