02-25-2007, 09:11 PM
Znam "Leviathan" i... też próbuje się przekonać. Przestrojone gitary, dziwaczne dźwięki, szaleńcza perka- muszę to naprawdę ostrożnie dawkować, bo na dłuższą metę strasznie mnie męczy. Ale nauczony doświadczeniem, choćby "Ftm" TMV, nie zrażam się do końca i co jakiś czas próbuje. I myślę, że w końcu jednak "wejdzie".
Poza tym mam niemiłe wspomnienia związane z tym albumem- myślę, że dla mnie dobry wybór jeśli chciałbym pogłębić stan depresyjny.
Poza tym mam niemiłe wspomnienia związane z tym albumem- myślę, że dla mnie dobry wybór jeśli chciałbym pogłębić stan depresyjny.

