02-25-2007, 05:48 PM
Płyta krąży już po necie...
Właśnie jej słucham...
proszę nie kojarzyć tych faktów ze sobą
Generalnie jest dobrze, bo bałem się, że to będzie kupa, znaczy gówno. Wiadomo, że to nic nowego, płyta w starym stylu, ale dość fajnie się słucha. Po wokalu Iggy'ego słychać, że ma on już swoje lata.
Mimo wszystko odnoszę wrażenie, że pojadą nasi wielcy dziennikarze po tej płycie - kolejny nieudany powrót po wielu latach, próba wskrzeszenia legendy czy inne tego typu teksty :?
Właśnie jej słucham...
proszę nie kojarzyć tych faktów ze sobą
Generalnie jest dobrze, bo bałem się, że to będzie kupa, znaczy gówno. Wiadomo, że to nic nowego, płyta w starym stylu, ale dość fajnie się słucha. Po wokalu Iggy'ego słychać, że ma on już swoje lata.
Mimo wszystko odnoszę wrażenie, że pojadą nasi wielcy dziennikarze po tej płycie - kolejny nieudany powrót po wielu latach, próba wskrzeszenia legendy czy inne tego typu teksty :?

