02-23-2007, 10:03 PM
Nevermore napisał(a):ND-racja, próbowałem słuchać płyty bez, potocznie zwanych przez nie-czających-kultu "przerywników" i album stracił cały klimat.Może i jest ich dużo, ale serio świetnie generują klimacik na płycie.Otoz to! Ja balem sie, ze bedzie inaczej, a tu nie ma zapychaczy to dopelnienie dziela
W sumie paradoksalnie podoba mi sie nastroj i cala otoczka zbudowana wokol wydania tej plyty - najpierw fragmenty - brzmi tak sredniawo, moze pare kawalkow lepszych, a reszta? mnostwo narracji etc. etc., bedzie porażka i nasze oczekiwania nie zostana spelnione. Pozniej dali przeciez dluzsze fragmenty i nadal niepewnosc, a teraz, jak juz mozna spokojnie przesluchac caly album to nastepuje zachwyt i spuszczamy sie nad nim :]

