07-01-2008, 01:47 PM
...a wracając na forum po dłuuugiej przerwie (aż hasła nie pamiętam) i do tematu:
Prawko mam niecały rok, najpierw moim bolidem był Fiat126p,ierdolony się rozkraczył (zdaje się że jakoś udało mi się wyrwać skrzynię biegów po części
Później jak jeździłem na jedynym ocalałym biegu - 3 jakimś "dziwnym trafem" spaliłem sprzęgło). Mam z nim jednak parę śmiesznych wspomnień, a mianowicie:
1.Wyścigi z jedną dziewczyną z pracy (też jeździła identycznym jak mój zielonym kaszlem) w drodze do domu
2.Udany sparing z Nubirą - nie wiem kim był kierowca, ale start ze świateł zakończył się remisem, a jego pasażerka biła nam brawo (nam bo matkę wiozłem)
Później przyszedł czas na zmiany, wiedziałem już czego chcę i co jednocześnie dostanę za realną kasę a nie za miliony:
http://img160.imageshack.us/img160/9962/zdjcie57dj3.jpg
I muszę powiedzieć, że jak na razie jestem bardzo zadowolony
Lubię usportowione auta, a BMW czy inny "dresmobil" nie wchodziły w rachubę.
Jeśli rozwlekłem temat - wybaczcie, ale to jakieś urozmaicenie i może ktoś się pośmieje
Prawko mam niecały rok, najpierw moim bolidem był Fiat126p,ierdolony się rozkraczył (zdaje się że jakoś udało mi się wyrwać skrzynię biegów po części
Później jak jeździłem na jedynym ocalałym biegu - 3 jakimś "dziwnym trafem" spaliłem sprzęgło). Mam z nim jednak parę śmiesznych wspomnień, a mianowicie:1.Wyścigi z jedną dziewczyną z pracy (też jeździła identycznym jak mój zielonym kaszlem) w drodze do domu
2.Udany sparing z Nubirą - nie wiem kim był kierowca, ale start ze świateł zakończył się remisem, a jego pasażerka biła nam brawo (nam bo matkę wiozłem)
Później przyszedł czas na zmiany, wiedziałem już czego chcę i co jednocześnie dostanę za realną kasę a nie za miliony:
http://img160.imageshack.us/img160/9962/zdjcie57dj3.jpg
I muszę powiedzieć, że jak na razie jestem bardzo zadowolony
Lubię usportowione auta, a BMW czy inny "dresmobil" nie wchodziły w rachubę.Jeśli rozwlekłem temat - wybaczcie, ale to jakieś urozmaicenie i może ktoś się pośmieje
Czasem najlepiej umrzeć by narodzić się na nowo jako ta sama osoba, ale w nowym życiu...

