07-01-2008, 01:56 PM
Miałem (jak pewnie wiecie) trochę styczności z różnymi dragami... Kiedyś trawa mi "wisiała"-ot kolejna używka... Co do właściwości destrukcyjnych przekonał mnie mój sąsiad (zmądrzał i już nie pali), który miał piękne zawiechy i paranoje po "ziółku". Do myślenia dało mi zdanie dziewczyny uzależnionej od amfy, która stwierdziła, że trawa to dopiero ryje beret i już jej nie pali :!:
Drugiej substancji też nie popieram, fajni ludzie przez nią marnują życie, ale niektórzy wyszli.
A tak na marginesie, to szokuje mnie jedno: jak na tym forum poruszamy taki temat, to większość jest przeciwna, a jak wejść na forum ćpunków i zapytać o ich ulubioną muzykę, to mamy prawie forum RMS... :?
Drugiej substancji też nie popieram, fajni ludzie przez nią marnują życie, ale niektórzy wyszli.
A tak na marginesie, to szokuje mnie jedno: jak na tym forum poruszamy taki temat, to większość jest przeciwna, a jak wejść na forum ćpunków i zapytać o ich ulubioną muzykę, to mamy prawie forum RMS... :?
Czasem najlepiej umrzeć by narodzić się na nowo jako ta sama osoba, ale w nowym życiu...

