06-19-2004, 06:59 AM
Rhonwen napisał(a):co do religii to odkąd pamiętam nienawidziłam spowiedzi (aktualnie nei chodzę już od ponad 2 lat do spowiedzi) a skoro Bóg rzeczywiście istnieje to sam dobrze wie co zrobiliśmy źle a co nie i każdy ma swoje własne pojęcie grzechu, a spowiadanie się z czegoś czego nie uważamy sami za grzech i wcale teog nie żałujemyco jest przez Kościół traktowane jako grzech jest totalną bzdurą i absurdem;
a poza tym nigdy nie ufałam księżom
nie wszystko co mówią księża jest mądre
, ja podchodzę z relatywizmem do przykazań kościelnych, prawo boskie jest toższsame z prawem naturalnym i każdy ma je zakodowane ( kazdy o zdrowym moralnym kregoslupie ) wiec nie ma potrzeby jego tlumaczenia i komplikowania.
Nie wierzę w nic, nie pragnę niczego na świecie
Mam wstręt do wszystkich czynów, drwię z wszelkich zapałów, posągi moich marzeń strącam z piedestałów ... i zdruzgotane rzucam w niepamięci śmiecie !
Mam wstręt do wszystkich czynów, drwię z wszelkich zapałów, posągi moich marzeń strącam z piedestałów ... i zdruzgotane rzucam w niepamięci śmiecie !



co jest przez Kościół traktowane jako grzech jest totalną bzdurą i absurdem;