11-05-2005, 10:41 PM
Siłownia, beganie, liznąłem wspinaczke (chciałbym kiedyś porządnie sie za to zabrać), 3 lata obijania sie na bmx (ach te kochane upadki na głowe...), macham sobie półtorakiem, planowany parkour (kończy sie era bmx'a a zaczyna parkour, trzeba tylko sale skołować do
nauki salt, ten sport mnie zafascynował
)
nauki salt, ten sport mnie zafascynował
)
Niektórzy rodzą sie dla słodkiej rozkoszy. Inni dla nieskończonej nocy.

