11-22-2005, 12:35 PM
No i mamy kolejne niusy:
"Will Rehmer, lider grupy Mortician, najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie w Krośnie Odrzańskim. Muzyk będzie oczekiwał na przygotowanie aktu oskarżenia o atak na taksówkarza z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w późnych godzinach nocnych w niedzielę, 13 listopada.
Mortician: Lider aresztowany w Polsce
Rahmer zaatakował scyzorykiem taksówkarza, który miał zawieźć go z Zielonej Góry na lotnisko w Berlinie. Kierowcy na szczęście udało się uciec z samochodu. Wtedy śpiewający basista Mortician pojechał do przejścia granicznego w Świecku, gdzie nad ranem został zatrzymany przez policjantów.
Koledzy Rehmera z Mortician postanowili bez niego kontynuować europejską trasę. Na koncertach obowiązki lidera przejmą muzycy towarzyszących grup Akercocke i Blood Red Throne."
"Z relacji naocznych świadków wiemy, że Will Rahmer był widziany w Zielonej Górze, w niedzielę, 13 listopada, na kilka godzin przed koncertem w klubie "Peron 5". Mimo tego, fani zespołu nie zobaczyli go na scenie. Z nieoficjalnych informacji wynika, że nowojorczyk był pod wpływem silnych narkotyków,"
No i wychodzi na to ze wszystko dlatego ze koles poszedl na dyske i tam sie nakoksowal.
"Will Rehmer, lider grupy Mortician, najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie w Krośnie Odrzańskim. Muzyk będzie oczekiwał na przygotowanie aktu oskarżenia o atak na taksówkarza z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w późnych godzinach nocnych w niedzielę, 13 listopada.
Mortician: Lider aresztowany w Polsce
Rahmer zaatakował scyzorykiem taksówkarza, który miał zawieźć go z Zielonej Góry na lotnisko w Berlinie. Kierowcy na szczęście udało się uciec z samochodu. Wtedy śpiewający basista Mortician pojechał do przejścia granicznego w Świecku, gdzie nad ranem został zatrzymany przez policjantów.
Koledzy Rehmera z Mortician postanowili bez niego kontynuować europejską trasę. Na koncertach obowiązki lidera przejmą muzycy towarzyszących grup Akercocke i Blood Red Throne."
"Z relacji naocznych świadków wiemy, że Will Rahmer był widziany w Zielonej Górze, w niedzielę, 13 listopada, na kilka godzin przed koncertem w klubie "Peron 5". Mimo tego, fani zespołu nie zobaczyli go na scenie. Z nieoficjalnych informacji wynika, że nowojorczyk był pod wpływem silnych narkotyków,"
No i wychodzi na to ze wszystko dlatego ze koles poszedl na dyske i tam sie nakoksowal.

