02-09-2007, 05:28 PM
Ad Dupa: Widocznie jest pyszna, nie wiem, sam nigdy nie dosięgnąłem.
Ad Norton: "stworzony do takich ról" - nie moge zgodzić się z tym stwierdzeniem. Porównaj Nortona z Fight Clubu - świrujacego wymoczka-biurowego lamusa - z Nortonem z American History X - to prawie nie ten sam człowiek, mutant, totalny chłód - i z Nortonem z Iluzjonisty - wrażliwy dżentelmen. Tu nie chodzi nawet o granie różnych charakterów, bo na tym przecież polega aktorstwo. Ten facet to kameleon, on po prostu cały staje się inną postacią. W zasadzie porównując te trzy filmy ciężko w pierwszym momencie stwierdzić że to ten sam gość. Znakomity aktor.
Ad Norton: "stworzony do takich ról" - nie moge zgodzić się z tym stwierdzeniem. Porównaj Nortona z Fight Clubu - świrujacego wymoczka-biurowego lamusa - z Nortonem z American History X - to prawie nie ten sam człowiek, mutant, totalny chłód - i z Nortonem z Iluzjonisty - wrażliwy dżentelmen. Tu nie chodzi nawet o granie różnych charakterów, bo na tym przecież polega aktorstwo. Ten facet to kameleon, on po prostu cały staje się inną postacią. W zasadzie porównując te trzy filmy ciężko w pierwszym momencie stwierdzić że to ten sam gość. Znakomity aktor.


