10-10-2004, 09:33 AM
...hmm...co do ksiazek...osobiscie przeczytalam wszystki "nudne ksiazki"...do ktorych przyszyto nalepke "nudna"...co czesto mija sie z prawda..np..czytajac Krzyzakow...kilka pierwszych stron..myslalam zeby rzucic to w cholere...ale wysililam sie i przebrnelam przez 1 rodzial...pozniej bylo coraz lepiej...podobnie z "Tadeuszem"...jakos sie przeczytalo...kazda ksiazka ma swoje przeslanie...wystarczy tylko zaczac w niej zyc, myslec jak autor..zaczac byc autorem...a kazda da sie przeczytac
..."szalenswto weszlo w nasze glowy bo...On jest spelnieniem niespelnionych wciaz marzen...

