02-01-2007, 12:04 PM
----------
*Książę sra na te bluzy i sra na tru metali
----------
*Nosferatu edit: no to powaznie sie nad soba zastanow, bo inni sraja zazwyczaj do muszli klozetowych
----------
* Ksiązę edit: Niektórzy srają na siebie w wannie spiewając o szatanie i podpalaniu kosciołów, potem metalowa banda małolatów wyznaje takich cieciów, a ty możesz zarobic na tym sprzedając bluzy z okładkami płyt takich plugawych harpaganów, więc uważaj, bo sekret sukcesu chuj strzeli
----------
*Nosferatu edit: Niektórzy słuchają muzyki tworzonej przez (jak ich elokwentnie nazwałeś) "tych cieciów", wcale niekoniecznie utożsamiając się z ich poglądami i w dupie mają połamane krzyże i zgwałcone kozy. A "sekretu sukcesu", to raczej chuj nie strzeli, bo sekretu żadnego nie ma - chyba, że ktoś na siłę się go doszukuje - a to już w sumie nie mój problem
----------
Książę Edit: cholera. miałem nadzieje obalić jakąś teorie spiskową, której zwolennikow na tym forum nie brakuje. No coż. Szkoda. Pozostaje mi tylko srać na bluzy ze szpiczastymi kapturami.
----------
*Nosferatu edit: No to cieszę się, że ktoś Cię w końcu oświecił, że żadnego spisku nie ma. Naprawdę. A światem nie żądzą masoni. Ani Żydzi. Ani też cykliści.
Aha - nie jedz za dużo zieleniny, bo nie wydolisz finansowo na bluzy które zamierzasz osrać.
----------
Mimo że jestem prostym orkiem, to tyle rozkminiłem sam I nie próbuj się ze mnie nabijać. W końcu nie ja mam ksywkę jak potwór wysysający krew nosem.
----------
*Nosferatu edit: Ojejku jejku, przepraszam, nie obrazisz się chyba na mnie, co? Tego chyba bym nie przeżył. Chociaż w sumie, jako stworek wypijający krew nosem, to już jestem martwy... no nieumarły raczej :P
Cofam to co wcześniej powiedziałem. Musisz jeść DUŻO zieleniny.
----------
Książę edit: Masz szczęście, że poszedłeś po rozum do głowy, w innym wypadku musiałbym strzelić focha giganta i opuścić to forum, a to byłaby niepowetowana strata dla wszystkich - dla porządku dyskusji w każdym temacie w jakim zabieram glos w pierwszym rzędzie. Tobie, skoro wymieniamy juz dietetyczne uprzejmosci, radziłbym jesć dużo żelkow.
----------
*Nosferatu edit: No to sprawa załatwiona, Ty od dzisiaj wsuwasz zieleninę, a ja zacznynam łykać dużo żelków - ale tylko tych krwistych, af kors.
Pozdrawiam serdecznie.
----------
No to pozostaje mi odpozdrowić
*Książę sra na te bluzy i sra na tru metali
----------
*Nosferatu edit: no to powaznie sie nad soba zastanow, bo inni sraja zazwyczaj do muszli klozetowych
----------
* Ksiązę edit: Niektórzy srają na siebie w wannie spiewając o szatanie i podpalaniu kosciołów, potem metalowa banda małolatów wyznaje takich cieciów, a ty możesz zarobic na tym sprzedając bluzy z okładkami płyt takich plugawych harpaganów, więc uważaj, bo sekret sukcesu chuj strzeli
----------
*Nosferatu edit: Niektórzy słuchają muzyki tworzonej przez (jak ich elokwentnie nazwałeś) "tych cieciów", wcale niekoniecznie utożsamiając się z ich poglądami i w dupie mają połamane krzyże i zgwałcone kozy. A "sekretu sukcesu", to raczej chuj nie strzeli, bo sekretu żadnego nie ma - chyba, że ktoś na siłę się go doszukuje - a to już w sumie nie mój problem
----------
Książę Edit: cholera. miałem nadzieje obalić jakąś teorie spiskową, której zwolennikow na tym forum nie brakuje. No coż. Szkoda. Pozostaje mi tylko srać na bluzy ze szpiczastymi kapturami.
----------
*Nosferatu edit: No to cieszę się, że ktoś Cię w końcu oświecił, że żadnego spisku nie ma. Naprawdę. A światem nie żądzą masoni. Ani Żydzi. Ani też cykliści.
Aha - nie jedz za dużo zieleniny, bo nie wydolisz finansowo na bluzy które zamierzasz osrać.
----------
Mimo że jestem prostym orkiem, to tyle rozkminiłem sam I nie próbuj się ze mnie nabijać. W końcu nie ja mam ksywkę jak potwór wysysający krew nosem.
----------
*Nosferatu edit: Ojejku jejku, przepraszam, nie obrazisz się chyba na mnie, co? Tego chyba bym nie przeżył. Chociaż w sumie, jako stworek wypijający krew nosem, to już jestem martwy... no nieumarły raczej :P
Cofam to co wcześniej powiedziałem. Musisz jeść DUŻO zieleniny.
----------
Książę edit: Masz szczęście, że poszedłeś po rozum do głowy, w innym wypadku musiałbym strzelić focha giganta i opuścić to forum, a to byłaby niepowetowana strata dla wszystkich - dla porządku dyskusji w każdym temacie w jakim zabieram glos w pierwszym rzędzie. Tobie, skoro wymieniamy juz dietetyczne uprzejmosci, radziłbym jesć dużo żelkow.
----------
*Nosferatu edit: No to sprawa załatwiona, Ty od dzisiaj wsuwasz zieleninę, a ja zacznynam łykać dużo żelków - ale tylko tych krwistych, af kors.
Pozdrawiam serdecznie.
----------
No to pozostaje mi odpozdrowić


