01-27-2007, 08:47 AM
Sobota, i tak te ośrodki państwowe chujowo leczą. W dodatku są tak oblegane, że umierający już narkoman musi jeszcze poczekać w kilkuletniej kolejce. Jeśli ktoś naprawdę się chce wyleczyć musi skorzystać z klinik prywatnych (i tak wyleczalność narkomanów wynosi może nie więcej niż 10%). Natomiast to jest fakt i tego nie zaprzeczysz - państwo ma kupe kasy za monopol, koszty leczenia to naprawde znikomy procent wydatków budżetu państwa przy zyskach z monopolu. Może to ci się wydawać przykre, bo to dosyć merkantylistyczne podejście, no ale taka jest prawda. Państwo i tak minimalizuje te koszty leczenia, czego skutkiem jest leczenie na odpierdol. Cała nasza służba zdrowia to drobniaki z budżetu państwa no i okruchy ze stołu naszych polityków "filantropów".
Co do legalizacji, to podzielam zdanie Tomasha. Legalizacja, czy nie narkomani i tak będą, a ich ilość nie byłaby skutkiem legalizacji. Prędzej zubożałego społeczeństwa i złej polityki państwa w piętnowaniu tego procederu. Dla państwa legalizacja byłaby niejako korzystna, zmalałaby szara strefa z nielegalnej sprzedaży narkotyków (to dosyć ważne, bo przez rynek przetaczają się miliony kapusty, która nie jest opodatkowana).
Co do legalizacji, to podzielam zdanie Tomasha. Legalizacja, czy nie narkomani i tak będą, a ich ilość nie byłaby skutkiem legalizacji. Prędzej zubożałego społeczeństwa i złej polityki państwa w piętnowaniu tego procederu. Dla państwa legalizacja byłaby niejako korzystna, zmalałaby szara strefa z nielegalnej sprzedaży narkotyków (to dosyć ważne, bo przez rynek przetaczają się miliony kapusty, która nie jest opodatkowana).

