01-14-2007, 11:25 PM
U mnie niechaj będzie to 10-tka płyt:
1. Devin Townsend - Synchestra. Może nie dorównuje genialnej Terri, ale i tak to jedna z jego najlepszych propozycji. Uwielbiam tego muzyka, uwielbiam tą plyte.
2. Frost - Milliontown. Megasłuchalna, i co z tego że regresywna. No i za najciekawszą suitę roku...
3. Tool - 10000 Days. Wciąż wielka forma, bardzo sugestywna płyta. Dla mnie poziom Lateralusa zachowany...
4. The Tangent - A Place In The Queue. Taką muzykę, na takim poziomie dziś mało kto gra. I piekne suitki...
5. Flower Kings - Paradox Hotel. W końcu się przekonałem i... warto było. Ciekawy koncept, choć możnaby ją nieco skrócic, całość i tak trzyma wysoki poziom.
6. Mars Volta - Amputechture. Jak dla mnie powrót niemal do poziomu debiutu. Ta kapela nie nagrywa słabych płyt...
7. Gargamel - Watch for The Umbles. Niezły kop z poczatku roku. Kolejna kapela ktora potwierdza iż Szwedzi mają dobrą muzę we krwi...
8. Slayer - Christ Illusion. Ekipa Tomka Arayi zafundowała nam najlesza obok Celtic frost thrashowa plytę roku. Wielki powrót Królów !!!
9. Mindflow - Mind Over Body. Najlepsza prog-metalowa studyjna płyta roku - prosto z Brazylii - arcyciekawy klimat...
10. O.S.I. - Free. Słabsza od debiutu, ale Kevin Moore, boć to jego tu czuć najbardziej, sprawił się nam zacnie.
Koncertówek nie uwzględniłem bo wygralby wtedy Score Dream Theater
Dodam iż bardziej (lub mniej) także cenię wydane w ubiegłym roku albumy wykonawców: Sylvan, Celtic Frost, Rain, Adrian Belew, Peeping Tom, Iron Maiden, Beyond Twilight, Andromeda, The Gatering, Communic, Degree Absolute, Wishbone Ash, Budgie, Wastefall, Pearl Jam, RHCP, Thom Yorke, Isis, Mastodon, Audioslave, Spocks Beard, Green Carnation, Killing Joke, Jesu, Tony Levin (!!!), Sonic Youth, Rammstein, Rain
1. Devin Townsend - Synchestra. Może nie dorównuje genialnej Terri, ale i tak to jedna z jego najlepszych propozycji. Uwielbiam tego muzyka, uwielbiam tą plyte.
2. Frost - Milliontown. Megasłuchalna, i co z tego że regresywna. No i za najciekawszą suitę roku...
3. Tool - 10000 Days. Wciąż wielka forma, bardzo sugestywna płyta. Dla mnie poziom Lateralusa zachowany...
4. The Tangent - A Place In The Queue. Taką muzykę, na takim poziomie dziś mało kto gra. I piekne suitki...
5. Flower Kings - Paradox Hotel. W końcu się przekonałem i... warto było. Ciekawy koncept, choć możnaby ją nieco skrócic, całość i tak trzyma wysoki poziom.
6. Mars Volta - Amputechture. Jak dla mnie powrót niemal do poziomu debiutu. Ta kapela nie nagrywa słabych płyt...
7. Gargamel - Watch for The Umbles. Niezły kop z poczatku roku. Kolejna kapela ktora potwierdza iż Szwedzi mają dobrą muzę we krwi...
8. Slayer - Christ Illusion. Ekipa Tomka Arayi zafundowała nam najlesza obok Celtic frost thrashowa plytę roku. Wielki powrót Królów !!!
9. Mindflow - Mind Over Body. Najlepsza prog-metalowa studyjna płyta roku - prosto z Brazylii - arcyciekawy klimat...
10. O.S.I. - Free. Słabsza od debiutu, ale Kevin Moore, boć to jego tu czuć najbardziej, sprawił się nam zacnie.
Koncertówek nie uwzględniłem bo wygralby wtedy Score Dream Theater

Dodam iż bardziej (lub mniej) także cenię wydane w ubiegłym roku albumy wykonawców: Sylvan, Celtic Frost, Rain, Adrian Belew, Peeping Tom, Iron Maiden, Beyond Twilight, Andromeda, The Gatering, Communic, Degree Absolute, Wishbone Ash, Budgie, Wastefall, Pearl Jam, RHCP, Thom Yorke, Isis, Mastodon, Audioslave, Spocks Beard, Green Carnation, Killing Joke, Jesu, Tony Levin (!!!), Sonic Youth, Rammstein, Rain

