01-11-2007, 01:00 PM
Jeśli chodzi o książki- Eragon i Najstarszy to (nie chodzi mi o autora) są to dla mnie dzieła przynajmniej bardzo dobre...świetnie się je czyta i nie maja nic wspólnego z wspołczesną pseudofantastyka w stylu Harrego Pottera...
natomiast jeśli chodzi o film jest to po prostu tragedia, koszmar, porażka nastawiona tylko na zarabianie kasy...Może ktoś sie nie zgadzać z tą opinią ale film po primo w ogóle książkowego klimatu nie ma, jeśli chodzi o dobór aktorów to jedyną postacią która dla mnie pasuje do książkowego pierwowzoru jest Brom(Jeremy Irons w tej roli) i w ogóle w niektórych momentach to łagodnie mówiąc ch*** ma z książką wspólnego...najbardziej naciąganą sceną tego "dzieła" jest użycie magii przez Eragona podczas odpierania ataku Urgali-gorzej niż tragedia...ech...mieć taki potencjał i tak spieprzyć...
natomiast jeśli chodzi o film jest to po prostu tragedia, koszmar, porażka nastawiona tylko na zarabianie kasy...Może ktoś sie nie zgadzać z tą opinią ale film po primo w ogóle książkowego klimatu nie ma, jeśli chodzi o dobór aktorów to jedyną postacią która dla mnie pasuje do książkowego pierwowzoru jest Brom(Jeremy Irons w tej roli) i w ogóle w niektórych momentach to łagodnie mówiąc ch*** ma z książką wspólnego...najbardziej naciąganą sceną tego "dzieła" jest użycie magii przez Eragona podczas odpierania ataku Urgali-gorzej niż tragedia...ech...mieć taki potencjał i tak spieprzyć...

