01-10-2007, 10:56 PM
"...taki francuski laserowy pajac, co się nazywał Jean Michel Jarre" - fragment książki "Dwanaście", rozdział 10.
A tak serio, to albumu jakiegoś można sobie posłuchać, ale jak dla mnie to nie jest muzyka na koncert
.
Wykonanie pieśni Kaczmarskiego na pograniczu profanacji.
A tak serio, to albumu jakiegoś można sobie posłuchać, ale jak dla mnie to nie jest muzyka na koncert
.Wykonanie pieśni Kaczmarskiego na pograniczu profanacji.

