01-10-2007, 05:21 PM
Kelthuz tak mnie naszlo dzisiaj i mam pytanie(calkiem z innej beczki). Popierasz(albo żle wnioskuje) konserwatyzm taki jak propaguje LPR/MW etc. z definicji konserwatyzm jest pewnym punktem odniesienia. Sa to Bog,religia,ogonie przyjete autorytety. Z drugiej strony czesto odnosisz sie do pewnej pisarki dla,ktorej tymi punktami odniesienia sa "Obiektywny Realizm,Racjonalizm,Egoizm i kapitalizm".Czy to nie hipokryzja?? Odwolywac sie do tradycji i autorytetow a jednoczesnie popierac osobe,ktora twierdzila,ze nie ma autorytetow ani idei,ktorych nie mozna krytykowac?? Ja jak najbardziej popieram poglady pani R.

