01-04-2007, 01:25 PM
To całe gadanie o zabójcy Saddamie mnie mierzi. Chiński reżim ciągle zabija ludzi, a międzynarodowe koncerny stawiają tam coraz więcej fabryk, zaś ludzie chociażby tacy jak wy, wykupują masowo produkty tychże firm przyczyniając się tym samym do utrzymywania tego systemu. Gwoili ścisłości do tych koncernów należą m.in.: Nike, Adidas, Cherokee Jeans. Stany nigdy nie zaczęłyby " zaprowadzać demokracji" ( proponuję umieścić ten zwrot w słowniku zwrotów wszechczasów) gdyby nie roponośne złoża. Atak na WTC miał być tylko pretekstem. Ale takich kłamstw w historii USA było dużo. Rząd amerykański ( dziedziczony przez masonów ze Skull & Bones z pokolenia na pokolenie) często posługiwał się zfingowanymi zamachami by mieć w oczach ogłupionego społeczeństwa pretekst do interwencji. Nikt już nie pamięta dlaczego zaatakowano Irak, a chodziło przecież o tyleż tajemnicze, co wymyśłone śmiercionośne pociski, któych nikt nigdy nie widział. A najlepsze jest to, że społeczeństwa tak USA jak i polskie nie zgadzają się na przebywanie swoich wojsk w Iraku. Ale wiadomo, po wyborach demokracja się kończy.
Dlatego nikt nigdy nie zniszczy reżimu północnokoreańskiego, bo to się zwyczajnie nie opłaca. Z tego samego powodu nikt nie zainteresuje się sytuacją w Sudanie. Demokracja? Demokracja jest zjawiskiem chwilowym, uobecniającym się tylko w czasie wyborów. Potem rządy wszelkich tzw. państw demokratycznych moga zrobić z nami co im się żywnie podoba, a przy tym kłamać w żywe oczy, nadając słowom nowe znaczenia ( metoda komunistyczna, dlatego za komunizmu językoznawstwo prężnie się rozwijało). A tłum? Wiadomo, w społeczeństwie, w którym nie obowiązuje ścisły cenzus wyborczy, motłochowi można wmówić wszystko. Za parę lat i tak zagłosuje na tych, których kiedyś potępiał. Miller wróci, i Oleksy, i cała złodziejska reszta. Podobnie jest z tą częscią kleru, która współpracowała z komunistami. Odgrywają dzisiaj ofiary systemu, albo łżą, że chcieli "ewangelizować SBków". Żal mi Isakowicza-Zalewskiego, bo wiem, że wszystko rozejdzie się po kościach, a jego samego zdradzą wszyscy tzw. religijni moraliści typu Pieronek albo Życiński, któzy chcą być miłosierniejsi od samego chrystusa.
Dlatego nikt nigdy nie zniszczy reżimu północnokoreańskiego, bo to się zwyczajnie nie opłaca. Z tego samego powodu nikt nie zainteresuje się sytuacją w Sudanie. Demokracja? Demokracja jest zjawiskiem chwilowym, uobecniającym się tylko w czasie wyborów. Potem rządy wszelkich tzw. państw demokratycznych moga zrobić z nami co im się żywnie podoba, a przy tym kłamać w żywe oczy, nadając słowom nowe znaczenia ( metoda komunistyczna, dlatego za komunizmu językoznawstwo prężnie się rozwijało). A tłum? Wiadomo, w społeczeństwie, w którym nie obowiązuje ścisły cenzus wyborczy, motłochowi można wmówić wszystko. Za parę lat i tak zagłosuje na tych, których kiedyś potępiał. Miller wróci, i Oleksy, i cała złodziejska reszta. Podobnie jest z tą częscią kleru, która współpracowała z komunistami. Odgrywają dzisiaj ofiary systemu, albo łżą, że chcieli "ewangelizować SBków". Żal mi Isakowicza-Zalewskiego, bo wiem, że wszystko rozejdzie się po kościach, a jego samego zdradzą wszyscy tzw. religijni moraliści typu Pieronek albo Życiński, któzy chcą być miłosierniejsi od samego chrystusa.
BLOOD SUGAR SEX MAGIK - the best thing since bread came sliced

