01-03-2007, 05:46 PM
IstnyKurwaRomantyk napisał(a):A moj kolega obiecal drugiemu ze mu pomoze jak go dresy beda chcialy napierdalac, ale spekal.
Moze jego tez powiesic?
czym innym jest fakt, iż twój kolega to zwykły chuj, a czym innym kłamliwa polityczna obietnica. oczywiście Bushowi za to stryczek z rąk Amerykanów się raczej nie należy - ale z rąk szyitów jak najbardziej. Ot, żelazna konsekwencja stosowania norymberskiej paralogiki.
Cytat:No tak, bo Pearl Harbour tak jak i WTC zaatakowali Amerykańce...
WTC zaatakowała kamarilla syjonistów i tajnych służb i jest to obecnie tak oczywiste, że nie chce mi się tego rozwijać, wystarczy poszukać w necie filmów

A Pearl Harbour, to:
1. Japońce zaatakowali, gdyż pół roku wcześniej Ameryka zamroziła japońskie konta w amerykańskich (żydowskich raczej) bankach bez żadnego ostrzeżenia, i była głucha na starania japońskiej dyplomacji, by tę kwestię przedyskutować. Dlaczego prez. Rosenfeld to zrobił? Gdyż wiedział, iż to pewna droga do wojny poprzez prowokację honorowego narodu wojowników, którzy za zniewagę odpowiadają atakiem.
2. O zamiarze ataku japońskiej floty wiedziano zawczasu, wywiad amerykański znał miejsce i dokładną datę. Nie ostrzeżono z powodów powyższych.
Jeszcze słowo, dlaczego USA dążyło do wojny.
Polityka Nowego Ładu okazała się kompletnym niewypałem, kraj pogrążał się ekonomicznie - choć na wskaźnikach produkcji wypadał świetnie - ale produkowano głównie uzbrojenie, więc naturalnym było, iż należy je zużyć w wojnie europejskiej lub innej, gdy Lend-Lease już nie wystarczało, by opróżniać faszystowskie magazyny amerykańskich koncernów, dotowanych przez socjaluchów Rosenfelda. Drugim problemem było bezrobocie, które po Wielkim Kryzysie wcale nie spadało pomimo wielkiego projektu robót publicznych na modłę III Rzeszy, i innych zbrodniczych posunięć w sferze ekonomii.
Dlatego wysłanie kilku milionów żołnierzy na front zdecydowanie rozwiązywało ten problem.
I teraz konkluzja, zapamiętać
KAżDY SOCJALIZM PROWADZI DO WOJNY!
a o bezsensowności wojny, i wykazaniu, że nigdy NIE MA ZWYCIĘZCY, ponieważ tracą obie strony - zwłaszcza w wojnach totalnych - można przeczytać u Ludwiga von Misesa w "Human Action" (niebawem polskie wydanie www.mises.pl )

