11-06-2005, 04:55 PM
Odpisze dokładniej wieczorem(edytując tego posta). Po pierwsze: Jasne że w wileu przypadkach jest to kwestia gustu, to nie ulega wątpliwości. Po prostu gdy pisałem tamto coś, wdawałem się w dyskusje z jednym typem, który twierdził np. że to że w nagraniach live z Knebworth Plant fałszuje, jest efektem tego że... ktoś kto to nagrywał stał z lewej strony sceny. Więc po prostu denerwuje mnie że tego zespołu nie można skrytykować, bo jest to "święta krowa", aha, żeby było jasne - tak samo denerwuje mnie to w stosunku do np. Manowar, Black Sabbath, The Beatles, Rolling Stones, czy nawet AC/DC(nie ma się co czarować, znaczna większość ich dokonań z lat 80 - tych to qpa). Natomiast moja opinia o "rock'n'rolku" wydaje mi się słuszna, i jasna. I uważam że to co napisałem o tym utworze ma sens.
Wokale Planta - to co napisałem oparłem na albumie "The song...", materiałach video, puszczanych kiedyś w Telewizji VH 1(we Friday rock show) - były to materiały z lat 1969 aż do 79(Wspmniany Knebworth)
Z tym porównaniem do Blackmore'a - faktycznie przesadziłem, chodziło mi że RB wymyślił więcej zapadających w pamięć zagrywek, ale to już wyłącznie kwestia gustu, fakt.
No Quarter nie lubie. A nowy Plant solo faktycznie jest niezły, dobrze że nie porywa się z motyką na słońce, bo to już nie ten wiek...(zkoda że nie rozumie tego Ian Gillan
PS: Poszukaj w starych Tylko Rockach artykułów Jacka Leśniewskiego na temat LZ. Też są napisane w polemicznym tonie, jednak znacznie lepiej niż mój "tekst" w sumie chodzi mi dokładnie o to co jemu
)
Wokale Planta - to co napisałem oparłem na albumie "The song...", materiałach video, puszczanych kiedyś w Telewizji VH 1(we Friday rock show) - były to materiały z lat 1969 aż do 79(Wspmniany Knebworth)
Z tym porównaniem do Blackmore'a - faktycznie przesadziłem, chodziło mi że RB wymyślił więcej zapadających w pamięć zagrywek, ale to już wyłącznie kwestia gustu, fakt.
No Quarter nie lubie. A nowy Plant solo faktycznie jest niezły, dobrze że nie porywa się z motyką na słońce, bo to już nie ten wiek...(zkoda że nie rozumie tego Ian Gillan

PS: Poszukaj w starych Tylko Rockach artykułów Jacka Leśniewskiego na temat LZ. Też są napisane w polemicznym tonie, jednak znacznie lepiej niż mój "tekst" w sumie chodzi mi dokładnie o to co jemu
)
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

