12-17-2006, 09:58 PM
Zauważam zjawisko, którego już wcześniej się spodziewałem - już "Frances..." była dla niektórych zbyt trudna w odbiorze, "Scabdates" zawierała jeszcze więcej "odlotów", psychodelicznych wydłużeń i już w ogóle zraziła do TMV niektórych fanów, a "Amputechture" (tak wnioskuję z tego, co czytam) to kolejny krok w tę stronę. Nie jestem pewien czy panowie wybrali właściwą drogę.

