12-16-2006, 05:16 PM
I własnie dlatego należy mu się szacunek. Wybitnych techników oplatanych brakiem dorbych kompozycji i tworzacych sztukę dla sztuki znam na pęczki. Zaś wybitni kompozytorzy (którzy wcale nie muszą być wirtuozami - Quorthon czy z innej beczki Waters itp) - twórcy przez duże T to naprawdę rzadkość

