12-16-2006, 12:32 PM
ogólnie Heavy metal pub jest malutki, najwyżej połowa rampy, a ludzi było w ciul i troche, cięzko było sie dostać na sale w której jest "scena" Thorn.S jak zawsze troszke nudził ale dali rade, zagrali cover Testamentu "Low" z goscinnym udziałem Adama. Koncert Horrorscope zaczął się z ponad godzinną obsuwą bo... było tyle ludzi że sprzęt sie przegrzał. Koncert - pełen rock'n'roll, tłok, ścisk, rozbijające sie butelki
Głównie kawałki z nowej płyty, ze starszych "Hunger", "Paranoico", "24/7" i "Highway of the losts". I nic z "Wrong side..." ale to mozna akurat teraz im wybaczyć no bo mają nowego gitarzyste.... po każdym kawałku dość długie przerwy bo cięzko było w ogóle złapać oddech w tym ścisku
niestety bez bisów no ale wtakich warunkach to rozumiem. Fajnie że mimo nienajtańszych biletów(koncert był charytatywny) przyszło tylu ludzi.
Głównie kawałki z nowej płyty, ze starszych "Hunger", "Paranoico", "24/7" i "Highway of the losts". I nic z "Wrong side..." ale to mozna akurat teraz im wybaczyć no bo mają nowego gitarzyste.... po każdym kawałku dość długie przerwy bo cięzko było w ogóle złapać oddech w tym ścisku
niestety bez bisów no ale wtakich warunkach to rozumiem. Fajnie że mimo nienajtańszych biletów(koncert był charytatywny) przyszło tylu ludzi.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

