12-14-2006, 09:00 PM
A dla mnie to po prostu "szybki heavy" - heavy na dużych obrotach lecz pozbawiony thrashwości (bo nie prawdą jest, że thrash to heavy w 300kbs). Poza tym zgadzam się z statex'em - praktycznie nie ma czystych speedowych bandów. Co do tego, że heavy+speed=power nie zgodzę się do końca, mamy wtedy heavy z szybkimi stawkami
(4 pierwsze płyty Loudness są dobrym przykładem - power metalu zero a jest to czysty heavy/speed).
(4 pierwsze płyty Loudness są dobrym przykładem - power metalu zero a jest to czysty heavy/speed).

