12-11-2006, 11:13 PM
Uprzedzenia mam do takich wybitnie eksperymentalnych wydawnictw spod znaku psychedelic - np. Captain Beefheart, po prostu nie potrafię się przekonać. Właściwie jakoś wyjątkowo ciężko trawię rzeczy pokroju ambientowego, improwizowanego noise'u, takich bez struktury, algorytmu, motoryki, no chyba że towarzyszy temu jakaś otoczka.
No i praktycznie nie słucham nic z: heavy, punk, power, thrash, black, death, gothic, rock & roll, darkwave, reggae, ska, grunge, lo-fi, britpop, smooth jazz, hmmm bezpłciowa muzyka do kawiarni.
No i praktycznie nie słucham nic z: heavy, punk, power, thrash, black, death, gothic, rock & roll, darkwave, reggae, ska, grunge, lo-fi, britpop, smooth jazz, hmmm bezpłciowa muzyka do kawiarni.



![[Obrazek: mallemma.gif]](http://imagegen.last.fm/eraserhead1/artists/mallemma.gif)