10-04-2004, 03:15 PM
psycho :>
Muse, Muse i jeszcze raz Muse. Jak dla mnie są fantastyczni. Uwielbiam ich. Czy najlepsi na wyspach? Ja stawiam ich na równi z Coldplayem. Płytka "Absolution" - miód. "Hysteria" to majstersztyk, a "Stockholm Syndrome" geniusz. Albumy "Showbiz" i "Origin of symmetry" też świetne, z tej drugiej płyty "Bliss" mnie porywa szczególnie. :]
Tak zeschizowanego zespołu wcześniej (zanim ich odkryłem) nie słyszałem. Wokal to jest po prostu szczyt schizu. ;D
Jednym słowem - dla mnie zespół wielki.
Muse, Muse i jeszcze raz Muse. Jak dla mnie są fantastyczni. Uwielbiam ich. Czy najlepsi na wyspach? Ja stawiam ich na równi z Coldplayem. Płytka "Absolution" - miód. "Hysteria" to majstersztyk, a "Stockholm Syndrome" geniusz. Albumy "Showbiz" i "Origin of symmetry" też świetne, z tej drugiej płyty "Bliss" mnie porywa szczególnie. :]
Tak zeschizowanego zespołu wcześniej (zanim ich odkryłem) nie słyszałem. Wokal to jest po prostu szczyt schizu. ;D
Jednym słowem - dla mnie zespół wielki.

