11-06-2005, 07:27 PM
a co myślicie o Ghost Reveries, jam jest wciąż oszołomiony tym krążkiem, po prostu nie wiem jak go określic, z pewnością nie jest kiepski ani przeciętny, niby to ten sam Opeth ale klimatycznie zabiega w rejony w jakie Mikael jeszcze nas nie wyprawiał
miejscami czuc ducha Blackwater... , Damnation czy Still Life, może nawet Deliverance ale zdecydowanie jest to coś nowego i świerzego
nie wiem, może to sprawa Pera Wiberga, choc jego partie klawiszy momentami brzmią łudząco do tych z Damnation które nagrywał Steven
ja bym dał jak na pierwszych 5 przesłuchań 8,5/10 a nota wciąż rośnie wraz z kolejnymi przesłuchaniami
Opeth nie jest zespołęm który można ocenic po jednycm czy 2 przesłuchaniach - tak wiec bierzcie na to poprawke panowie Ekstremalnie Agresywni
miejscami czuc ducha Blackwater... , Damnation czy Still Life, może nawet Deliverance ale zdecydowanie jest to coś nowego i świerzego
nie wiem, może to sprawa Pera Wiberga, choc jego partie klawiszy momentami brzmią łudząco do tych z Damnation które nagrywał Steven
ja bym dał jak na pierwszych 5 przesłuchań 8,5/10 a nota wciąż rośnie wraz z kolejnymi przesłuchaniami
Opeth nie jest zespołęm który można ocenic po jednycm czy 2 przesłuchaniach - tak wiec bierzcie na to poprawke panowie Ekstremalnie Agresywni

