12-02-2006, 05:43 PM
ja to chyba ze współczucia zwierzaczkom wyrosłem, bo juz mnie takie sprawy za specjalnie nie wzruszają. Padnie jeden, 2 lisy wiecej, to mi to róznicy nie zrobi. mam ważniejsze sprawy na głowie, np napisanie dzisiaj zaległej od miesiaca pracy, która mnie wkurwia, bo przez to zę od jakichs 2 godzin próbuje sięgnąć do szafy po zadania zawalam sobotni wieczór :/
ale za to pracy nie napisałem na czas bom z bibami sienie wyrabiał
ale za to pracy nie napisałem na czas bom z bibami sienie wyrabiał
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]

