10-04-2004, 12:09 PM
Disagree.
Mistrz I Malgorzata to swietna ksiazka.
Fakt, strawic te rozne powiesci z XVIII i XIX wieku czasem jest trudno.
Osobiscie nie przepadam za Sienkiewiczem, Zeromski nawet mi sie spodobla.
Nie dosc ze jezyk bywa specyficzny to jeszcze niezrozumiale beda dla nas problemy owczesnych ludzi.
fakt, dzieki tego rodzaju dzielom mozemy poznac historie, ale nie bedzie ona dla nas calkiem zrozumiala.
nie macie czasem wrazenia, ze gdbyscie byli bohaterem/bohaterka jakiejs powiescie macie ochote zachowac sie zupelnie inaczej, powiedziec "a co to zmienia?".
Ech, inne czasy, inne obyczaje...
O tempora, o mores.
ja ni emoge strawic takich Dziennikow Bridget Jones czy ksiazek Grocholi.
A n. takie lektury z liceum bardzo mi przypadly do gustu. LAe jakos tak wyszlo, zawsze lubilam polski.
Mistrz I Malgorzata to swietna ksiazka.
Fakt, strawic te rozne powiesci z XVIII i XIX wieku czasem jest trudno.
Osobiscie nie przepadam za Sienkiewiczem, Zeromski nawet mi sie spodobla.
Nie dosc ze jezyk bywa specyficzny to jeszcze niezrozumiale beda dla nas problemy owczesnych ludzi.
fakt, dzieki tego rodzaju dzielom mozemy poznac historie, ale nie bedzie ona dla nas calkiem zrozumiala.
nie macie czasem wrazenia, ze gdbyscie byli bohaterem/bohaterka jakiejs powiescie macie ochote zachowac sie zupelnie inaczej, powiedziec "a co to zmienia?".
Ech, inne czasy, inne obyczaje...
O tempora, o mores.
ja ni emoge strawic takich Dziennikow Bridget Jones czy ksiazek Grocholi.
A n. takie lektury z liceum bardzo mi przypadly do gustu. LAe jakos tak wyszlo, zawsze lubilam polski.

