10-03-2004, 10:42 PM
Rhonwen: ja od dziecka byłam pewna, że zostanę weterynarzem
. Poszłam na biologiczno-chemiczny ( u nas w szkole dopiero profile były od 3 klasy włącznie) i po pół roku się przeniosłam na humanistyczny.
Chęć leczenia stworzeń a wkuwanie fizycznych wzorów i chemicznych regułek jest zupełnie niezgodne z moją naturą
Tak więc zmieniłam dość diametralnie kierunki i teraz wybieram się na ASP. Jak już będę mieć kupę kasy to będę przygarniać wszelkiej maści niechciane stworki
A co do samych studiów na ASP..owszem, zdaje się tam nieraz po kilka razy, ale to jescze o niczym nie świadczy, bo teraz głupoty na ASP się dzieją, oj straszne. Jak zobaczyłam wystawę prac dyplomowych to się za głowę złapałam. Nic ciekawego, nic wielkiego, nic nowego..(chociaż nowe ciężko stworzyć już
). Tam nawet nie było porządnego warsztatu... ale widać na ASP idą teraz w dziwactwa i inne takie.
A pracę można znaleźć jeśli się jest dobrym. W sumie po ASP można całkiem dużo rzeczy robić, tylko trzeba naprawdę dużo pracować, rysować, malować itp, żeby po prostu nie zaginąć w tym wszystkim
. Poszłam na biologiczno-chemiczny ( u nas w szkole dopiero profile były od 3 klasy włącznie) i po pół roku się przeniosłam na humanistyczny.Chęć leczenia stworzeń a wkuwanie fizycznych wzorów i chemicznych regułek jest zupełnie niezgodne z moją naturą

Tak więc zmieniłam dość diametralnie kierunki i teraz wybieram się na ASP. Jak już będę mieć kupę kasy to będę przygarniać wszelkiej maści niechciane stworki

A co do samych studiów na ASP..owszem, zdaje się tam nieraz po kilka razy, ale to jescze o niczym nie świadczy, bo teraz głupoty na ASP się dzieją, oj straszne. Jak zobaczyłam wystawę prac dyplomowych to się za głowę złapałam. Nic ciekawego, nic wielkiego, nic nowego..(chociaż nowe ciężko stworzyć już
). Tam nawet nie było porządnego warsztatu... ale widać na ASP idą teraz w dziwactwa i inne takie.A pracę można znaleźć jeśli się jest dobrym. W sumie po ASP można całkiem dużo rzeczy robić, tylko trzeba naprawdę dużo pracować, rysować, malować itp, żeby po prostu nie zaginąć w tym wszystkim
Taki strach odczuwa się patrząc w mrok i widząc tam coś, co przymierza się, by cię pożreć

