11-18-2006, 11:13 PM
jak był najebany i wszystkim sie podobało to wszystko ok. Znałem jednego kolesia który poszedł na swój pierwszy koncert najebany (wokalista) jak zaczął wyć i o mało co sie by ze sceny nie spierdolił to go zaciągneli na zaplecze, dali mu klapsa z pięty i wyjebali z zespołu.
Kazik z tego co wiem na koncertach bywa najebany ale nikt nie ma mu tego za złe
Kazik z tego co wiem na koncertach bywa najebany ale nikt nie ma mu tego za złe

