10-01-2004, 10:33 PM
Cranmer: mnie do Anathemy ani My Dying przekonywać nie musisz
.
Z Anathemy lubię wszystko (także te starsze, ale rzadko mam na nie chęć), najmniej podoba mi się Fine Day... ma coś w sobie, ale rzadko mam odpowiedni humor... No..na pierwszym miejscu oczywiście owa święta trójca
(Anathemę poznałam przez koleżankę, co mi pożyczyła Alt4
). A My Dying Bride tak jakoś wyszło... po prostu kupiłam The Dreadful Hours. Właściwie dla mniekażda ich płyta coś w sobie ma (tylko tych sprzed Turn Loose nie trawię)
.Z Anathemy lubię wszystko (także te starsze, ale rzadko mam na nie chęć), najmniej podoba mi się Fine Day... ma coś w sobie, ale rzadko mam odpowiedni humor... No..na pierwszym miejscu oczywiście owa święta trójca
(Anathemę poznałam przez koleżankę, co mi pożyczyła Alt4
). A My Dying Bride tak jakoś wyszło... po prostu kupiłam The Dreadful Hours. Właściwie dla mniekażda ich płyta coś w sobie ma (tylko tych sprzed Turn Loose nie trawię)
Taki strach odczuwa się patrząc w mrok i widząc tam coś, co przymierza się, by cię pożreć

