10-29-2006, 07:45 PM
Jestem po przesłuchaniu utworu, więc miszczu może się wypowiedzieć...
1)Jeśli się chcecie zabrać za "zespół" na poważnie, to podstawą jest niestety KOMPLETNY skład. Sztucznego zawodnika źle się słucha.
2)Jeśli się chcecie zabrać za "zespół" na poważnie, to zdecydujcie się na poważne nagranie czegokolwiek, dopiero wtedy kiedy
a)macie cały skład
b)macie dobrze ograny/e utwór/y (patrz metronom)
c)macie choć na średnim poziomie miejsce do nagrywania (pokój w mieszkaniu w tym momencie jest wielkim nietaktem)
Oczywiście tak czy siak nagrywać sobie możecie, tylko na przyszłość nie zamieszczajcie "materiału" nagranego domowym sposobem w internecie, bo ludzie zapamiętają nazwę i później będą kojarzyć z czymś chujowym.
Ale ćwiczcie, ćwiczcie, znajdźcie bębniarza, a potem ślina na palec i hajda...
1)Jeśli się chcecie zabrać za "zespół" na poważnie, to podstawą jest niestety KOMPLETNY skład. Sztucznego zawodnika źle się słucha.
2)Jeśli się chcecie zabrać za "zespół" na poważnie, to zdecydujcie się na poważne nagranie czegokolwiek, dopiero wtedy kiedy
a)macie cały skład
b)macie dobrze ograny/e utwór/y (patrz metronom)
c)macie choć na średnim poziomie miejsce do nagrywania (pokój w mieszkaniu w tym momencie jest wielkim nietaktem)
Oczywiście tak czy siak nagrywać sobie możecie, tylko na przyszłość nie zamieszczajcie "materiału" nagranego domowym sposobem w internecie, bo ludzie zapamiętają nazwę i później będą kojarzyć z czymś chujowym.
Ale ćwiczcie, ćwiczcie, znajdźcie bębniarza, a potem ślina na palec i hajda...
[)R\/M $ - THAT's ALL MY LIFE...

