10-20-2006, 08:24 PM
no ja czekałem na przesyłke z miasta oddalonego...ja wiem? 30 km? przez 3 tygodnie. Dwa lata temu wysłałem kartke do osoby mieszkającej dosłownie 5 ulic ode mnie - nie doszła do dziś. To jakiś zydomasoński spisek, innego wyjścia po prostu nie widze.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

