10-02-2006, 09:40 PM
Tak sobie dzisiaj słucham płyt Republiki mojego taty (zdaje się, że mamy całą dyskografię) i dochodzę do wniosku, że Ciechowski wielkim tekściarzem był. Jutro chyba posłucham jego solowych płyt, bo tam też jest mnóstwo perełek jak np. "PARYŻ - MOSKWA 17:15 (czyli mimowolne podróże kochanków)".
I chyba nie przesadzę, jak powiem, że można Republikę zaliczyć do grona 4-5 najważniejszych kapel w historii polskiego rocka, (choć to chyba trochę ryzykowne z mojej strony; Franek czuwa- trzeba ważyć słowa
. Tak, czy inaczej można ograniczyć się do dwóch słów: geniusz i klasyka.
I chyba nie przesadzę, jak powiem, że można Republikę zaliczyć do grona 4-5 najważniejszych kapel w historii polskiego rocka, (choć to chyba trochę ryzykowne z mojej strony; Franek czuwa- trzeba ważyć słowa
. Tak, czy inaczej można ograniczyć się do dwóch słów: geniusz i klasyka.

