08-01-2006, 12:15 PM
Na dzień dzisiejszy :
DIM chyba,a GHUA NA PEWNO jest lepszą płytą niż CI - do niej nie chce mi sie nawet wracać po kilkudniowej przerwie.Właściwie to nie ma się tu do czego przyczepić ,ale podczas jej słuchania cały czas towarzyszy mi uczucie ,ze coś jest nie tak -teraz czekam na oryginal i liczę na to ,ze cos sie u mnie zmieni w tej kwestii
DIM chyba,a GHUA NA PEWNO jest lepszą płytą niż CI - do niej nie chce mi sie nawet wracać po kilkudniowej przerwie.Właściwie to nie ma się tu do czego przyczepić ,ale podczas jej słuchania cały czas towarzyszy mi uczucie ,ze coś jest nie tak -teraz czekam na oryginal i liczę na to ,ze cos sie u mnie zmieni w tej kwestii
![[Obrazek: f433e6e70962e617.jpg]](http://images39.fotosik.pl/274/f433e6e70962e617.jpg)
Czas przeorania to czas oczyszczenia

