• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najpaskudniejszy Browar!
#76

Talitha napisał(a):Warka Strong. Nie jestem w stanie tego pić. Naprawdę

mądre... jeszcze karmi to zwuykłe jest straszne... ble... mój pierwszy w życiu paw był spowodowany własnie nim i winem cytrynowym.. łe...
...przeraziła się, ze jest śmiertelna i na ich oczach umiera ze strachu przed śmiercią...
Odpowiedz
#77

Dla mnie numero uno to "Żywiec".... ten smak... tfu jaki smak , "niesmak" raczej

"Jednym słowem" Ż...ży.... RZygi Big Grin Confusedhock:
Odpowiedz
#78

Prawda jest taka, że po przejęciu naszych browarów przez wielkie koncerny piwa się zjebały straszliwie. Podobno to wina gorszej jakości słodu i konserwantów (szczegóły - http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=524&w=27648238 ) Ja wprawdzie pije pivo od stosunkowo niedawna, ale 4 - 5 lat temu taki powiedzmy Żywiec to było coś! a teraz? w sumie Żywiec, Tyskie, Lech to jeden za przeproszeniem syf. A do wszystkich mocnych browarów spirol lany jest na potęge, czego dawniej też nie było, a przynajmniej nie w takiej skali, teraz w sumie nie ma większej różnicy między Dębowym a powiedzmy dobrze schłodzonym "Dragon mocne" z leader price'a. Chyba jedynie Okocim trzyma jeszcze jako taki poziom(zwł. mocne)
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo
Odpowiedz
#79

Co do markowych to nieznosze Tyskiego, a z tych mniej znanych to poprostu odrzuca mnie jak poczuje chociażby zapach piwa z browaru na północy Polski - Wigry, równie ochydne jest Północne Mocne ( czy jakoś tak ;] ). Wsumie to nie pijam zbyt dużo piw tych najbardziej znanych, wole próbować piwa, które są produkowane przez mniejsze, prawie wogóle nienznane browary i tu ogromnie polecam, jak ktoś będzie miał okazje, spróbować piwa z browaru Ciechanów w Ciechanowie piwo miodowe - poprostu pychota :].

Pozdrawiam
"- OH MY GOD!
- Okay, so I panicked a little. I can fix this, don’t worry.
- YOU CUT OFF HIS HEAD!
- Details, details..."
Odpowiedz
#80

Akuratnie nie mogę się zgodzić z przedmówcami, bo zwyczajnie uważam, że Tyskie się nie zrypało (od 5 lat piję, więc wiem, co mówię - może dawniej było lepsze Smile). Natomiast Lech i Żywiec - fakt, spieprzyły się nieco.
Kill them all
Kill them all for slander
Kill them all
And mute their ways
Odpowiedz
#81

Elvis napisał(a):Akuratnie nie mogę się zgodzić z przedmówcami, bo zwyczajnie uważam, że Tyskie się nie zrypało (od 5 lat piję, więc wiem, co mówię - może dawniej było lepsze Smile). Natomiast Lech i Żywiec - fakt, spieprzyły się nieco.
Popieram przedmówce-Tyskie nie ma sobie równych w
Polsce w tej chwili.Zywca natomiast zgubiło zadufanie w sobie-faktycznie w latach 70-tych i 80-tych było to nasze "eksportowe" piwo i kupienie go w sklepie PSS "Społem" oraz spozycie było czymś nadzwyczajnym.Później jednak(lata 90-te,oraz XXI wiek) zmieniły sie realia,konkurencja nie zasypiała gruszek w popiele,i w efekcie dziś jestem w stanie wskazać co najmniej kilka browarów lepszych od Zywca.
Odpowiedz
#82

Żywiec to kiedyś było zajebiste piwko.Napić się go to była czysta przyjemność.A teraz to szkoda gadać.
Sad
See You At The Bitter End...
Odpowiedz
#83

Nie znam się na paskudnych piwach, bo raczej pijam te powyżej 2zł. Ale...

...w te wakacje z kumplami na pewnym wyjeździe udaliśmy się do wsi do sklepu. Wszedłem do środka z jednym z nich i jęliśmy rozglądać się po półkach. Wtedy mój wzrok spoczął na śmiesznej butelce, na samej górze. Poprosiłem ekspedientkę, żeby podała tego jabola Wink . Moim oczom ukazała się litrowa plastikowa butla z napisem: "PIWO DIEBELSKIE extra mocne" 8,3 %. Etykietka była tak zajebista, że postanowilismy kupić to na pamiątkę. Wydaliśmy na to całe 2,50 Rolleyes ./nastąpiły inne zakupy alkoholowe/ Siedząc przed sklepem znajomy zauważył, że nie widac bąbelków w środku Confusedhock: . Sprawdziłem datę ważności... "listopad 2003" Rolleyes . Zwątpiliśmy nieco, ale przy wieczornej degustacji wypiliśmy zawartość. TO BYŁO NAJGORSZE PIWO W MOIM ŻYCIU.

MDŁE, KWAŚNE I W OGÓLE JAKIEŚ DZIWNE.Pomijam fakt, że gazu nie zostało ani trochę.

Nie polecam, ale opakowanie jest genialne Laughing
Odpowiedz
#84

gannon napisał(a):Sprawdziłem datę ważności... "listopad 2003" Rolleyes .

To by chyba wiele wyjaśniało :> niekoniecznie zatem piwo to musiało być złe same w sobie, w lipcu 2002 może by uszło, skąd wiesz Big Grin

A wracając do tematu, to bezapelacyjnie najgorszym piwem było, serwowane swego czasu w lokalu Rampa w niezwykle kuszącej cenie 3 zł, piwo marki "Lux". A posiadając niemałe doswiadczenie w zakresie spożywania niewyszukanych trunków, proszę mi wierzyć, ze wiem co mówię Big Grin

Piłem je chyba 2 godziny, po czym stwierdziwszy, że w tak wielkich trudach upita została jeno połowa, zdecydowałem się wyjebać je na eks, bo szkoda mi było wylać, a też perspektywa raczenia się tym gównem przez najbliższe 2 h również nie była zbyt pociągającą... Laughing Laughing
Odpowiedz
#85

A właśnie, na tym samym wyjeździ posmakowałem jeszcze miejscowego specjału. "Gog Bytów" - straszne gówno :?
Odpowiedz
#86

Cytat:"Gog Bytów"

nazwa mówi sama za siebie Laughing Laughing
Odpowiedz
#87

W tegoroczne wakacje miałam jeszcze okazje spróbować kilku ochydnych piw, ale były to wyroby słowaków, jedno z tych piw zwało się Kamzik (nie pamiętam jak się pisało), ale było tak odrzucające, że po jednym łyku wylądowało w kwiatkach (ciekawe, czy roślinka zmarniała...), były jeszcze dwa piwa, ale za nic nie potrafie sobie przypomnieć ich nazw.

Co do Tyskiego, to każdy ma swój gust, mnie ono akurat kompletnie nie odpowiada.

Pozdrawiam
"- OH MY GOD!
- Okay, so I panicked a little. I can fix this, don’t worry.
- YOU CUT OFF HIS HEAD!
- Details, details..."
Odpowiedz
#88

I tak największym zbrodniarzem świata zostanie wynalazca piwa bezalkoholowego Big Grin , zatem moja pozycja to karmi... jeszcze ewentualnie wsyzstkie smakowe (bleeee) Smile
"...every mass has its god, every god has his guillotine..."
Odpowiedz
#89

Propos bezalkoholowych,to kiedyś jak byłem mały rodzice kupili mi Faxe-woda z bąbelkami,tylko smak ochydniejszy :?
Wszystkich ochydnych piw nie pamiętam,na pewno nie lubię Stefla,"heńka" i Żubra (ten ostatni od niedawna jakiś się zrobił,pieni się jak wściekły jeśli nie dolać do niego Żubrówki).Żywiec się skopał,Lecha za dobrze nie znam,ale jeszcze ujdzie,Tyskie nie jest złe,ale kiedyś było pyszne,a teraz jest tylko dobre.
Ciekawe wynalazki to Ekstra mocne 10% w litrowej plastikowej butelce za około3,50zł (kupiliśmy ze staruszką,spróbowaliśmy i doszliśmy do wniosku,że zrobimy na ciepło z sokiem malinowym,żeby się nie męczyć) i Tesco.Harnaś też niezły szczyn, a ja wolę te mocniejsze...
I will make it go away
Can`t be here no more
Seems this is the only way
I will soon be gone
Odpowiedz
#90

Łohoho,taki fajny temacik a ja go wcześniej nie widziałam SmileMoim zdaniem najobrzydliwyszym,najgorszym i najpaskudniejszym piwem świata jest Heineken.W życiu nie piłam nic gorszego.
[Obrazek: cheshirecatcopyef2.jpg]
Odpowiedz


Podobne wątki…
Wątek: / Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Ostatni post przez Beast King
09-05-2005, 04:29 PM



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
To forum używa plików cookie
To forum wykorzystuje pliki cookie do przechowywania informacji o Twoim logowaniu (jeśli jesteś zarejestrowany) oraz informacji o ostatniej wizycie (jeśli nie jesteś zalogowany). Pliki cookie to małe dokumenty tekstowe przechowywane na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być używane tylko na tej stronie i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa. Ciasteczka śledzą również, które tematy zostały przez Ciebie przeczytane i kiedy ostatnio je odwiedziłeś. Prosimy, potwierdź, czy akceptujesz lub odrzucasz te pliki cookie.

Plik cookie zostanie zapisany w Twojej przeglądarce niezależnie od wyboru, aby uniknąć ponownego zadawania tego pytania. Możesz w każdej chwili zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookie, korzystając z linku w stopce.