- Liczba postów:
- 975
- Liczba wątków:
- 31
- Dołączył:
- Oct 2004
- Reputacja:
-
0
Dżemik napisał(a):O zesz czlowiek..
Nie slyszalem coveru Tori Amos (podobno niezly [sam King tak mowi]), ale tego nic nie przebije.. 
pierwszy raz slyszac cover Tori Amos.....slucham slucham......kurwa to jest szlajer na 100%?!?! zdecydowanie odradzam.....
najlepszy cover. Co prawda nie heavy, nie trash ani nie power ale najlepszy cover jaki w zyciu slyszalem to jest "Disintegration" w wykonaniu Converge - w oryginale gral to The Cure, ale Converge przeniosl ten kawalek w calkowicie inne wysokosci - czysty geniusz
mozesz miec twarde lawki,
ja mam miekkie skory.
- Liczba postów:
- 975
- Liczba wątków:
- 31
- Dołączył:
- Oct 2004
- Reputacja:
-
0
MaFFej napisał(a):Johnny Cash z "Hurt" (oryg. NIN) - rzadko zdaża się aby cover lepszy był od oryginału... w tym przypadku tak jest.
dla mnie sluchanie pojedynczego kawalka NIN mija sie z celem, tym bardziej hurt. cover casha jest swietny, niezaprzeczam ale jako pojedynczy utwor. Sprobuj sobie odpalic cala plyte NIN z "Hurt" - czyli "Downward Spiral" i zobaczysz ze:
1. Plyta niszczy psychike i orze pole maksymalnie
2. Hurt zamyka album i dostajesz pojebania
mozesz miec twarde lawki,
ja mam miekkie skory.
- Liczba postów:
- 24
- Liczba wątków:
- 0
- Dołączył:
- Jun 2005
- Reputacja:
-
0
Mi sie ostatnio nadał kover Moonspella 'Love will tear us Apart' [Joy Division], dobry jest. 8)
- Liczba postów:
- 24
- Liczba wątków:
- 0
- Dołączył:
- Jun 2005
- Reputacja:
-
0
Tak, płytka z 2001 - Darkness and Hope
- Liczba postów:
- 975
- Liczba wątków:
- 31
- Dołączył:
- Oct 2004
- Reputacja:
-
0
w porownaniu z oryginalem musze przyznac ze marnie wyszedl...... brakuje mu czegos..... ciezko mi jest okreslic czego, ale Joy Division nagralo to idealnie, ulotnie, z klimatem podobnym do cure....
edit: HA JUZ WIEM O CO MI CHODZI..... Wersja Moonspell jest taka strasznie przytlaczajaca i wogole. Natomiast JD pomimo niesamowicie smutnego tekstu, dolozyl do tego, rzec mozna wesolutka muzyka i to rozdarcie mnie niszczy....
tak wogole wiecie co to bylo Joy Division, prawda? Chodzi mi o znaczenie nazwy.....
mozesz miec twarde lawki,
ja mam miekkie skory.
- Liczba postów:
- 9
- Liczba wątków:
- 2
- Dołączył:
- Jul 2005
- Reputacja:
-
0
Mozecie mnie zaorać i zasadzić czosnek

(masochista ze mnie), ale nie byłbym sobą jakbym nie dodał "Over The Hills And Far Away" Nightwisha... Ciekawy efekt jest też przy "The Final Countdown" w wykonaniu Children of Bodom albo "Aces High" tegoż samego zespołu
Więc dochodzimy do konkluzji, iż ewenement jest ewidentnym paradoksem konstruktywnej rekapitulacji skolidowanej na adekwatnych arkanach pryncypialnej dystrybucji.