05-18-2005, 05:44 PM
Moze to byl faust? Cholera wie, malo mnie to interesuje.
Na pohybel katolickiemu scierwu!!!
van napisał(a):Posłuchajcie mnie DURNIE I BARANY!Sama prawda
Można wyciągnąć pewien wniosek dotyczący zgłaszanych na forum postów dot. czy ktoś jest true czy pozer. Otóż jest tu pewna rywalizacja - kto wytrzyma większą siekę, większy jazgot i jeszcze się przy tym uśmiechnie ten jest super szatan i wogóle reszta ludzi to pozerzy. Tak to jest odbierane. Jak jakiś kretyn napisze że np. Cradle of Filth [ tą kapelę wybrałem nie przypadkowo, bo najwięcej osób na nią najeżdża ] to muzyczka dla 13 letnich kolorowych panienek, a to co on słucha to prawdziwy metal, (bo słucha czegoś co przestaje być muzyką) to już może lać ciepłym moczem na cały świat!
Wychodzi na to że on nie słucha tego dla siebie, tylko żeby pokazać światu jaki on to jest szatan wzbudzający popłoch wśród przechodniów.....gówno prawda! Jesteś człowiecze zwykłą kukiełką.
Muzyki słucha się dla SIEBIE nie dla poklasku
Neldoreth napisał(a):van napisał(a):Posłuchajcie mnie DURNIE I BARANY!Sama prawda
Można wyciągnąć pewien wniosek dotyczący zgłaszanych na forum postów dot. czy ktoś jest true czy pozer. Otóż jest tu pewna rywalizacja - kto wytrzyma większą siekę, większy jazgot i jeszcze się przy tym uśmiechnie ten jest super szatan i wogóle reszta ludzi to pozerzy. Tak to jest odbierane. Jak jakiś kretyn napisze że np. Cradle of Filth [ tą kapelę wybrałem nie przypadkowo, bo najwięcej osób na nią najeżdża ] to muzyczka dla 13 letnich kolorowych panienek, a to co on słucha to prawdziwy metal, (bo słucha czegoś co przestaje być muzyką) to już może lać ciepłym moczem na cały świat!
Wychodzi na to że on nie słucha tego dla siebie, tylko żeby pokazać światu jaki on to jest szatan wzbudzający popłoch wśród przechodniów.....gówno prawda! Jesteś człowiecze zwykłą kukiełką.
Muzyki słucha się dla SIEBIE nie dla poklasku
Abadon napisał(a):Taaa....van ma rację, większość "true" kolesi słucha najcięższych odmian metalu, nie dlatego, że mu się podoba, tylko po to aby pokazać światu jakie to z nich wielkie indywidua. Następnie wkuwają na pamięć wszystkie daty dotyczące jakiegoś zespołu, żeby później zagiąć "pozera" na pytaniu w którym roku wokalista miał złamany paznokieć.
Słuchaj nie wiem co ty nazywasz sieką i lepiej żebym sie nie dowiedział!!
Abadon napisał(a):I nie wyskakuj z mądrościami bo żal dupe ściska!!Oh bardzo mi przykro.
Neldoreth napisał(a):van ma rację, większość "true" kolesi słucha najcięższych odmian metalu, nie dlatego, że mu się podoba, tylko po to aby pokazać światu jakie to z nich wielkie indywidua. Następnie wkuwają na pamięć wszystkie daty dotyczące jakiegoś zespołu, żeby później zagiąć "pozera" na pytaniu w którym roku wokalista miał złamany paznokieć.Szczegół, że wiekszość tych tru mocnych kapel mięknie w porównaniu z mocą niektórych pozerskich artystycznych zespołów jak Emperor, Limbonic Art czy Ulver.
LCF napisał(a):Tak tak, napisz jeszcze cos ciekawego.Pokaż mi jakąś mroczną tru kapele, która by zagrała tak jak Ulver na Madrigalu to pogadamy.
Cytat:Mam na mysli granie jednoczesnie ciężko, szybko ale i z jakąś finezją, bo szarpać struny bez ładu i składu to każdy może. Są takie zespoły, które mimo iz grają umiejętnie, wcale nietracą nic ze swej ekstremalności, a czesto przewyższają swoją mocą te tru kapele grające ciagle blastami i 1 riffem.
Cytat:Szczegół, że wiekszość tych tru mocnych kapel mięknie w porównaniu z mocą niektórych pozerskich artystycznych zespołów jak Emperor, Limbonic Art czy Ulver.
LCF napisał(a):Cytat:Szczegół, że wiekszość tych tru mocnych kapel mięknie w porównaniu z mocą niektórych pozerskich artystycznych zespołów jak Emperor, Limbonic Art czy Ulver.
No tu wlasnie zalezy czym jest owa moc. Wg mnie wspomniana wyzej Armagedda czy Watain nie mieknie wcale w porownaniu z Limbonic art. Po prostu muzycznie jest calkiem inaczej.
1 rif na krzyz to domena jakis gownianych kapel, ktorych ja tez nie slucham.
), choć ideologie mam zasadniczo gdzieś. Gdybym chciał posłuchać czegoś ambitnego i elektronicznego sięgnąłbym po jakiś industrial(właśnie w ten sposób mozna tłumaczyćKelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo