05-11-2005, 10:05 PM
Dorota Maslowska :p
cale zycie na debecie
aXe Rose napisał(a):A ja na Woodstock. Awantura o to była taka, że w końcu trzasnąwszy drzwiami wybiegłem z domu i ze złości rozjebałem parę śmietników w parku.
aXe Rose napisał(a):Ale i tak pojadę, ja to wiem.Ja też wiem, nawet jak nie pozwolą
Dzeyla napisał(a):a mnie dzialaja na nerwy tematy na forum typu :" zycie nie ma sensu"...![]()
do mojej siostry nic generalnie nie mam oprocz tego ze slucha techno i jeszcze mi tym kompa zaśmieca.. :?
ta wizja normlnie przesladowala mnie jednak era techna minela przynajmniej dla mnie
.. moje ciagle protesty przyniosly pozadany efekt..nie nie...techno nadal leci
..az tak piekne zycie nie jest...ale rodzice kupili mi discmena bo mieli juz dosc moich klotni z siostra
...warto dodac ze siostra przjezdza do domu raz na 1,5 miesiaca bo studiuje w innym miescie odleglym od mojego o ladny kawalek drogi
...no ale co...jak wracala bylam skazana na techno przez 3 dni...trzeba bylo walczyc o swoje..
..i tym sposobem dorobilam sie discmena 
...i juz nie mam "bulwera" kiedy wlacza techno bo ide do pokoju i wlaczam sobie moj sprzet grajacy czyt.discmena 
..w skrocie organizuje wyjazd na Woodstock ...raz w zyciu pomyslalm i wpadlam na ten ge nijalny pomysl...bo w 5 nie chciali mnie puscic..za to jak pojedzie ze mna 40 osob..to juz co innego
..a to ze nie bedziemy razem szlajac sie..to juz szczegol..o ktorym rodzice nie musza wiedziec
..znaja tylko wersje oficjalna "Mamo tato..jade na woodstock wraz z 40 personami..wszyscy bedziemy trzymali sie razem...wiec nic mi sie nie stanie
"..i tego trzymac sie trzeba
SPoCo napisał(a):jak spotkacie chlopakow spod lipy to sie wam stanie...dark soul..:) napisał(a):"Mamo tato..jade na woodstock wraz z 40 personami..wszyscy bedziemy trzymali sie razem...wiec nic mi sie nie stanieja ta wlasnie zamieerzam zrobic, no moze 40 zamienic na 10"..i tego trzymac sie trzeba
a na woodstock to nawet sie w tym roku nie nastawiam, ale moze za 2 lata...
> i to, ze moi rodzice na nic mi nie pozwalaja. W moich planach jest wyjazd na Woodstock z moimi znajomymi, ale gdy powiadomilam o tym moich rodzicow to mialam niemala pogadanke, ze tam sam alkohol, narkotyki itp... bla, bla, bla... a poza tym wkurzaja mnie panienki, ktore jakby mogly zrobilyby sobie operacje plastyczna zeby wygladac jak barbi: spodniczka, rozowa oczywscie, co ledwo im dupe zakrywa, bluzka <rozowa> tez ledwo, ledwo, szpilki i jeszcze sobie wlosy przetleni... tylko wziac ja tak i trzepnac o chodnik... <czasami mam jakies skolonnosci do takuch czynow , lecz zawsze konczy sie to tylko wyobrazeniami>... jest jeszcze wiele takich rzeczy, ktore mnie denerwuja <m.in. nietolerancja>, ale nie mam wiekszej ochoty rozpisywac sie caly dzien na ich temat...
=Sat= napisał(a):MI DZIAŁA NA NERWY ZACZAROWANY PIERNICZEK.

Angel of darkness napisał(a):Przede wszystkim jest to moj wiek <15 >
Zaczniesz się wpieniać że masz 19 i chciałabyś mieć 15
Angel of darkness napisał(a):również ja wypowiem się na temat co mnie denerwuje najbardziej. Przede wszystkim jest to moj wiek <15> i to, ze moi rodzice na nic mi nie pozwalaja. W moich planach jest wyjazd na Woodstock z moimi znajomymi, ale gdy powiadomilam o tym moich rodzicow to mialam niemala pogadanke, ze tam sam alkohol, narkotyki itp... bla, bla, bla... a poza tym wkurzaja mnie panienki, ktore jakby mogly zrobilyby sobie operacje plastyczna zeby wygladac jak barbi: spodniczka, rozowa oczywscie, co ledwo im dupe zakrywa, bluzka <rozowa> tez ledwo, ledwo, szpilki i jeszcze sobie wlosy przetleni... tylko wziac ja tak i trzepnac o chodnik... <czasami mam jakies skolonnosci do takuch czynow , lecz zawsze konczy sie to tylko wyobrazeniami>... jest jeszcze wiele takich rzeczy, ktore mnie denerwuja <m.in. nietolerancja>, ale nie mam wiekszej ochoty rozpisywac sie caly dzien na ich temat...
Dziękujemy!