05-04-2005, 04:06 PM
Graham Masterton- "Kły i Pazury", "Drapieżcy"
See You At The Bitter End...

, niektore elementy pasuja do komedii, np. rosnace krzeslo ktore mowi i jest tronem szatana, albo duch policyjnego komputera pokonuje indianskiego szamana
(z ksiazki Manitoe, ktora jest wg mnie najlepsza ksiazka autora, tylko koncowka z tym komputerem zepsuta), dla mnie to sa takie lektury lekkie, staram sie za duzo o nich nie myslec, zeby sie nie zniechecic. a co do wojownikow nocy to mi sie kojarza z power rangers
, druga czesc wojownikow nocy, to nocna plaga, rownie dziecinna, ale fajnie sie ja czyta - to jest podstawa dobrej ksiazki
)
Scully napisał(a):a potem "Droga do science-fiction" (pięćdziesiąty raz z rzędu, dla koneserów)


Mój ulubiony zbiór
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo
a chyba najbardziej "Tubylerczykom spełły fajle" i "Spustoszony będzie Akszelon" 

KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo
Miriam napisał(a):Obecnie kończę czytać "Paragraf 22" Heller'a. Świetna groteska.

Arion napisał(a):literatura nieco schizofreniczna, psychologiczna, filozoficzna...
Beast King napisał(a):Polecam "Antybaśnie z 1001 dnia" M. Wolskiego - dużo inteligentnego humoru i filozofii (szczególnie podobał mi się początek o miłości)
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo
)
Tomash napisał(a):Czytałem "Powót do Antybaśni", wogóle Wolski to świr, uwielbiam go, polecam Agenta Dołu