11-19-2004, 10:55 PM
Dzisiaj jak szedlem troche kilosów z buta do domu....przylapalem sie na spiewaniu
gorzka napisał(a):Śpiewać każdy może, ale nie każdy umie
) w chwilowo zawieszonym ultra - brutal - true - grindowym projekcie Vegetarian Corpse
(wkrótce rusza strona 8) ) poza tym raczej unikam dzielenia sie ze światem swoim śpiewem
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo
...i się zaciołem :/...
i ogolnie jak jade z kims samochodem to mnie czesto lapie schiza na spiewanie :p

) śpiewaniem piosenki o krasnoludkach. A że znałyśmy tylko pierwszy wers, dalej śpiewałyśmy tararararararara hopsasa. Nikt nam nie zwrócił uwagi, więc chyba nie nie było tak źle
Idziemy sobie przez miasto i na drugim końcu ulicy słyszą jak podspiewujemy np. Systema =]]
gorzka napisał(a):Dla nas z qmpelą wcale nie potrzebne są napoje powrzechnie uznane za wyskokowe, żeby zachowywać się zupełnie anormalnieMy z kumplami po wyłojeniu butelki szampana i 12 (!) piw we trzech w ok. pół godziny (!!!!) zaczęliśmy się nagrywać na karaoke... efekty sobie wyobrażacie...Idziemy sobie przez miasto i na drugim końcu ulicy słyszą jak podspiewujemy np. Systema =]]
![]()