02-25-2005, 10:11 PM
Dzeyla napisał(a):a mnie wlasnie dziala na nerwy moja matka ktora zaglada mi przez ramie jak siedze przy kompie i sie czepia ze z jakimis "wyrzutkami spoleczenstwa" i "satanistami" rozmawiam...
...mam cos podobnego ale w wykonaniu sisotry (na szczescie takie sytuacje zdazaja sie coraz rzadziej bo z powodu studiów przebywa aktualnie poza domem rodzinnym..z czego jestem niezwykle zadowolona
)no ale bywaly takie sytuacje...a faktycznie one niesamowicie wkurzaja..w koncu to moja sprawa z kim rozmawiam...wkurza mnie tez gdy wpadaja do mnie kumple (metale=ubrani na czarno)..a po ich wyjsciu mam przemowy umoralniajace..o tym ze niby sie z satanistami kumpluje..ze to nie towarzystwo nie dla mnie..itp..itd..tylko dlaczego nie mowi tak o mnie..gdy sama od gory do dolu jestem odziana w czarna barwe..
..zrozumiec ludzi..=oszalec z nadmiaru wiedzy
..."szalenswto weszlo w nasze glowy bo...On jest spelnieniem niespelnionych wciaz marzen...



.sama nienawidze sie spozniac..i unikam tego..jednak moi znajomi nie podzielaja mojego zdania
