Moi sąsiedzi?Po kolei:
1.Pode mną-sympatyczne małżeństwo po 60,zawsze mówią "dzień dobry",pani uważa mnie za "sekciarza" i satanistę,co niedzielę rano puszcza Radio Maryja.Koło 10-11 w nocy można za to usłyszeć od nich teksty w stylu:"I co z tego kurwa?!Weź się odpierdol"
2.Nade mną,skos-chłopak w moim wieku,radosny,preferuje rozweselanie się trawką i częstymi całonocnymi imprezami przy muzyce rozkręconej na ful.Muzyka za to zacna:Od techno,Dn`B przez rap do old schoola i disco polo ("straciłaś cnotę","mydełko fa","majteczki w kropeczki").Najbardziej jednak rozwala mnie kawałkiem o lalce zuzi

3.Nade mną-sympatyczna kobieta mieszkająca z synem,nawet słuchającym normalnej muzyki.Dawniej najwięcej problemów sprawiał fakt,że pani mieszkała nad nami-zalała nas parę ładnych razy przez swój zwyczaj wstawiania prania na noc
A poza tym trafiają się jednostki mniej upierdliwe bądź neutralne.

Skuteczną terapią stało się ubezpieczenie mieszkania i teraz jest ok

Ogólnie bloki są super,nudzić się nie można