11-24-2004, 10:29 PM
Ja bym uznał tę płytę za porządny thrash gdybym nie słyszał NAPRAWDĘ porządnego thrashu a'la Metallica...
Bucu napisał(a):po st.anger to ŚP. Cliff Burton to sie chyba w grobie przewraca...
A tego czy Cliff zmieniłby coś w zespole nie da się przewidzieć... ale Metallica napewno zaczęła grać spokojniej po jego śmierci... a St.Anger w porównaniu do reszty płyt, to n/c rzecz jasna
metallgirl napisał(a):ja uwazam,ze poprzednie byly lepsze...to jest walenie wpuszki i bez solowek...az denne sie stalo...mozna tego sluchac...ale jak dla mnie bez satyswakcji i tej plyty nie kupie tak jak S&M...chociaz bardzo lubie Metallice...nie wszystkie zespoly zmieniaja styl granie...np. Iron Maiden,oni graja tak samo teraz jak i wczesniej... 8)No własnie i dla mnie Ironi maja kazdy album taki sam aż to znudzenia ile mozna klepać to samo...

-moje zdanie...
psychosis napisał(a):Ps: Napisałaś że tej płyty(St.Anger) niekupisz tak jak s&m , chybą ja kupiłaś skoro piszeż ze to walenie w puszki...??
później było już coraz gorzej..St.Anger jest tego "pięknym" przykładem
hock:
psychosis napisał(a):ehh śmieszą mnie tacy ludzie...Jacy? Moze troche jasniej, nie wszyscy sa jasnowidzami.
)niewiem jak mozna lubić 3 pierwsze albumy kolejne nie... rozumiem mozna nielubić utworów z danej płyty ale pisać takie pierdoły... LCF lubisz pierwsze 3 albumy Metalliki, a piszesz i zgadzasz sie ze do pedały itp?? masz problemy , moze powinieneś iść do psychologa? albo psychiatry?