01-27-2005, 01:28 PM
Nooo a żeby dogłebnie poznać ich twórczość możesz kupić sobie box z 5 plytami za jedyne 210 zł
Ja np nie mam zamiaru kupowac orginalnej płyty żeby raz na kwartał posłuchać dwóch piosenek z albumu
ja bym tym fanom pokazala jak to sie robi
metallgirl napisał(a):wlasnie 5 raz,powtarzam 5 raz,ogladnelam sobie AC/DC Let There Be Rock...nie moge,Angus rozwala,z tym swoim lataniem po scenie,a reszta to jakies sztywniaki,biedny musi za nich odwalac robote,a publika tez jakies sztywniaki,tylko OOO,na koniec piosenki.ja bym tym fanom pokazala jak to sie robi
![]()
![]()
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo
metallgirl napisał(a):nie tam sa piosenki z kilku koncrtwo,ze Szkocji,Holandi,Australii,Hiszpani,USA i szwabow,najlepsze bylo z hiszpani 75% widowni to byla mlodziez po 70 roku zycia
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo
z tego co słyszałem do tej pory to najbardziej przypadły mi do gustu "Whole Lotta Rosie" i "The Jack"
oczywiście z panem Scottem na wokalu
Świetny zespół
metallgirl napisał(a):Coz ja to pozyczylam od kolezanki,i napewno nie kupila tego w Polsce...ale na opakowaniu dvd pisze(watpie czy to bootlgi,bo pisze,ze koncerty sa krencone przez stacje telewizyjne danego kraju)...a pisze jakas firma "FNM Falcon Neue Medie"(domyslmy sie ,ze szwabska),coz z tylu jest setlista,z danych koncertow ,w danym panstwie,jak juz wczesniej wymienialam,pisze made in UE,coz trwa 98 min,co jeszcze mam dodac???sprzodu jest angus z gitarka w bordowym mundurku szkolnym i pisze"AC/DC Let There Be Rock",mozliwe,ze cena jest niska,bo sa to tylko zlepki,fragmenty z kilku koncertow na przelomie lat 1976-1980...
zresztą w Niemczech dużo się ukazuje wydawnictw tego typu...ok, ale nie offtopujmy tu, bo przyjdą moderatorzy i nas opieprzą 
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo