06-22-2007, 03:45 PM
...czyli wyzywamy najbardziej znienawidzone kapele. Z krótkim uzasadnieniem najlepiej.
Wiem, że powinno się koncentrować na tym co się lubi, ale ten temat może być w miarę ciekawy, prosiłbym nie usuwać go
To ja zacznę.
Cool Kids Of Death - bo to pizdy som!
Honor - za debilne teksty, za wtórną muzykę i za robienie z tej kapeli chuj wie jakiego undergroundu - naziole i od razu mi underground.
Happysad - za wszystko.
Arctic Monkeys - bardziej mnie wkurwia cała otoczka "młodych beatlesów" niż sama muzyka, która na upartego, w kilku fragmentach daje radę.
Guns'N'Roses - symbol rockowego kiczu, nadają się do grania podczas finałów ligi futbolu amerykańskiego. No i Axela nie znoszę. Generalnie to lubię tylko jeden numer ich.
Wiem, że powinno się koncentrować na tym co się lubi, ale ten temat może być w miarę ciekawy, prosiłbym nie usuwać go
To ja zacznę.
Cool Kids Of Death - bo to pizdy som!
Honor - za debilne teksty, za wtórną muzykę i za robienie z tej kapeli chuj wie jakiego undergroundu - naziole i od razu mi underground.
Happysad - za wszystko.
Arctic Monkeys - bardziej mnie wkurwia cała otoczka "młodych beatlesów" niż sama muzyka, która na upartego, w kilku fragmentach daje radę.
Guns'N'Roses - symbol rockowego kiczu, nadają się do grania podczas finałów ligi futbolu amerykańskiego. No i Axela nie znoszę. Generalnie to lubię tylko jeden numer ich.



Rozumiem, że można ich nie lubieć z różnych powodów i o to nie miałbym żadnych pretensji. Ale nazwanie tego zespołu symbolem rockowego kiczu, jest przesadą i nie na miejscu. Jeżeli twoim zdaniem albumy tajkie jak np. Appetite for Destruction, czu UYI 1 i 2 należy uznawać za rockowy kicz, to ty masz najebane w głowie. No wszystko moge zrozumieć, ale to już jest przesada.
