Wasze Nałogi - JayJay - 05-11-2010
Siemka. Piszcie jakie macie swoje nałogi. (najlepiej chwalcie się w postach co zaznaczyliście). Jeśli ktoś ma kilka nałogów, niech zaznaczy ten "główny" a resztę wypisze w postach.
Ja osobiście to fajki (ale staram się skończyć z tym na zawsze), komórka (zawsze muszę mieć, bo inaczej to masakra), muzyka (bez muzyki nie mógłbym żyć).
Pozdro
-
jankier - 05-11-2010
po co chwalić się nałogami?
-
Sacred - 05-11-2010
i dlaczego można zaznaczyć tylko jedną odpowiedź
- JayJay - 05-11-2010
Oj tam narzekacie.
-
Valhalla - 05-11-2010
niby kupilam e-papierosa ale ciezko sie o normalnychh papierosow odzwyczaic

hock:
-
jankier - 05-11-2010
ja rzucam innym sposobem sposobem. palę tylko w pubie i max jeden papieros na jedno piwo. co prawda z początku "trochę" popiłem, ale po roku zamiast 1-1,5 paczki dziennie jestem na etapie jednej na miesiąc i do nie każdego piwa nawet chce mi się zapalić.
-
Zoltan - 05-11-2010
Rzuciłem szlugi 2,5 roku temu. Nie było trudno, bo w gruncie rzeczy nigdy nie byłem uzależniony, ot takie popalanie. Teraz tylko od czasu do czasu jakieś cygarko się wypali
-
Valhalla - 05-11-2010
jankier napisał(a):ja rzucam innym sposobem sposobem. palę tylko w pubie i max jeden papieros na jedno piwo. co prawda z początku "trochę" popiłem, ale po roku zamiast 1-1,5 paczki dziennie jestem na etapie jednej na miesiąc i do nie każdego piwa nawet chce mi się zapalić
no ja mam problem tego typu, ze pale jak sie ucze, a ze sie duzo ucze to i duzo pale. To jest cos na zasadzie, ze jak mam fajki to mam "zajecie" i nie hulam po domu w poszukiwaniu jakichs innych zajec byleby sie od nauki oderwac
-
Krzychun - 05-11-2010
Jak nie wpierdole chociaż jednego dziennie to jestem zły.
-
nosferatu - 05-12-2010
po ostatniej próbie rzucenia (udało mi się nie palić prawie rok) od jakichś 3 lat robię podobnie jak jankier. lepsze to w każdym razie, niż dzień w dzień wypalać paczkę albo więcej. po drugie - paląc od okazji do okazji bardziej docenić można smak fajek (ja tak przynajmniej mam, hehe). a po trzecie piwo bez papierosa... eee tam
-
Necro Desecrator - 05-12-2010
kilka dni temu minął rok, od kiedy nie palę. Natomiast obecnie wpierdalam jabłka na potegę, lubię to chrupanie
-
Jałokim - 05-12-2010
Spawanie.
Uzależniłem się od magicznego łuku elektrycznego i zapachu spreju antyodpryskowego. Lubie smarkać na czarno i tańczyć gdy do buta wpadnie mi kropla roztopionego metalu.
Nikt z was nie doświadcza tak mocarnie potęgi Stali jak ja!
-
nosferatu - 05-12-2010
mój stryjek od lat '50 był spawaczem (w ogóle bardzo ciekawy człowiek, napisał książkę min. o nowej hucie za stalina i o tym jak to w latach '70 budował osiedla w iraku - gdzie pogryzły go skorpiony, hehe).
no i całkowicie zmarnował sobie zdrowie - od wyziewów dostał raka i miał tam jakieś inne poważne komplikacje związane z zatruciami od tych wyziewów.
i tak jak opowiadał, to nieraz twierdził, że gdyby mógł wybierać jeszcze raz, to w życiu nie został by spawaczem.
tak więc miej się na baczności
-
Jałokim - 05-12-2010
Zauważ, że przez 50 lat troche technologia się zmieniła, zarówno jeśli chodzi o spawanie, jak i środki ochronne mu towarzyszące. Nie mniej jednak nadal nie jest to najzdrowszy zawód. Jestem w pełni świadom zagrożeń związanych z taką zabawą. Napromieniowuje się tylko i wyłącznie hobbistycznie, nigdy nie chciałbym pracować jako spawacz.
-
nosferatu - 05-12-2010
a tam, tak tylko napisałem, bo mi się stryjaszek przypomniał