-
statekx - 11-02-2006
zwal se
-
rockman1 - 11-02-2006
Nirvana jest najlepsza! A Kurt maiał jeden z najlepsych głosów na ziemi. Kurt Cobain
-
Sobota - 11-02-2006
^ chyba jeden z najbardziej przećpanych.
A z tym ,ze najlepsza to ,żeś zajebał jak łysy grzywą o kant dupy.
-
rockman1 - 11-02-2006
Pokaż mi lepsego wokaliste! Oprócz Jimma Morrisona.

Chyba o twój kant dupy
-
Otter - 11-02-2006
rockman1 napisał(a):Pokaż mi lepsego wokaliste!
Ty żartujesz? Tak?
rockman1 napisał(a):Chyba o twój kant dupy
O kant Twojej starej
-
rockman1 - 11-02-2006
Pokaż lepszego niż kurt i morrison! NIE MA LEPSZYCH!! :?
-
Tamu - 11-02-2006
Dobse

Pokase Ci lepsego wokaliste.
Np.
Corey ze Slipknota.
np.
Ozzy <no tak, przeciez to dziadzia i sie nie liczy>
np.
Stary wokal sepultury
np.
Wokalista Testamentu, wydobywajacy z siebie czesto niemozliwe brzmienia...
I tak mozna w nieskonczonosc:/
Bo pomimo ze ktos jest dobry, to masa lepszych znajdzie sie zawsze, w kazdym prypadku. A bo to ktos ma gust inny, a bo to ktos kogos nie zna...i w kółko....
-
Książę 2 - 11-02-2006
Ale żeś przypierdolił ziomek. Kurta nie bronie bo to kiep, ale to tak jakbys porównywał Tupaca i Mercurego. Pierdolnął kilku innych (swoich ulubionych) wokalistów, którzy reprezentują zupełnie inny styl i myśli ze załatwił temat.
-
rockman1 - 11-02-2006
Nie pjejdoj

Ale to są moje własne odczucia i dla mnie kurt i jim są najlepsi
-
Tamu - 11-02-2006
Fuckt. My mistake. Wzielem pod uwage ogolnie wokale, co nie pokrylo sie tematycznie;p
Ale jesli chodzi wiec o scene grunge to wiele kapel ma lepsze wokale. Choc sam grunge nie lubie za bardzo to dla fanów grunge polecam : Theory Of A Dead Man , czy np, mudhoney. I tam wokale wg mnie <bo mowilem juz o gustach itp> są duzo lepsze od wokalu Kurta <choc nie powiem, cos w jego wokalu naprawde ciekawego jest.>
-
Blood - 11-02-2006
Lepszy jest chociazby Stanley Layne z Alice in Chains.
Cobian skrzeczy wg mnie.
Czasem posluchac moge, ale za dlugo nie, gdyz dostaje w koncu szalu.
-
balzac - 11-02-2006
Kurt dawał radę
-
rockman1 - 11-02-2006
Blood napisał(a):Lepszy jest chociazby Stanley Layne z Alice in Chains.
Cobian skrzeczy wg mnie.
Czasem posluchac moge, ale za dlugo nie, gdyz dostaje w koncu szalu.
Stanley Layne też ma fajny głos. Ale za mało go słychać w piosenkach. Gitara go zagłusza!
-
Tamu - 11-02-2006
Wolałem nie wyjezdzac z Alice In chains bo by mi znowu wyjechal Książę że kolejny ulubiony...:/
Choc akurat Alice'ow nie lubie xD
-
balzac - 11-02-2006
rockman1 napisał(a):Blood napisał(a):Lepszy jest chociazby Stanley Layne z Alice in Chains.
Cobian skrzeczy wg mnie.
Czasem posluchac moge, ale za dlugo nie, gdyz dostaje w koncu szalu.
Stanley Layne też ma fajny głos. Ale za mało go słychać w piosenkach. Gitara go zagłusza! 
Co wy kurwa z tym Stanley? Za dużo Stasia i Nel?
Po za tym pierdolisz i do tego głuchy jesteś. Staley zawsze dawał czadu!