-
aXe Rose - 06-12-2005
deathless napisał(a):aXe Rose napisał(a):A ja dzisiaj rzuciłem palenie

dzisiaj? a to łał.
Ale tak już definitywnie. Pół paczki które jeszcze miałem, wyrąbałem prosto do ogniska

a zapalniczkę demonstracyjnie rozwaliłem o kamień
-
ReTuRn - 06-12-2005
Trzymam kciuki.
-
deathless - 06-12-2005
aXe Rose napisał(a):deathless napisał(a):aXe Rose napisał(a):A ja dzisiaj rzuciłem palenie

dzisiaj? a to łał.
Ale tak już definitywnie.
kiedy to miało być, eh.
no nic.
-
aXe Rose - 06-12-2005
deathless napisał(a):aXe Rose napisał(a):deathless napisał(a):aXe Rose napisał(a):A ja dzisiaj rzuciłem palenie

dzisiaj? a to łał.
Ale tak już definitywnie.
kiedy to miało być, eh.
no nic.
Heh lepiej późno niż wcale

tak czy tak, było mi tak trudno rzucić, że teraz powinno być normalnie święto narodowe z tej okazji
-
Tomash - 06-12-2005
aXe Rose napisał(a):deathless napisał(a):aXe Rose napisał(a):A ja dzisiaj rzuciłem palenie

dzisiaj? a to łał.
Ale tak już definitywnie. Pół paczki które jeszcze miałem, wyrąbałem prosto do ogniska
a zapalniczkę demonstracyjnie rozwaliłem o kamień 
Żeby rzucić palenie trzeba mieć jakiś silny bodziec: np. mój stary rzucił palenie, bo raz jak miał zapalenie płuc i se zakurzył, to się prawie przekręcił, a mama oduczyła się palić, jak miała iść na 3 miechy do szpitala, gdzie przez 1,5 miesiąca praktycznie nie mogła wstawać, więc stwierdziłą że nie będzie się ukrywa ćz kurzeniem jak gówniarze po kiblach... wytrzymuje już 4 rok. Pociesze Cię - po dwóch latach płuca wracają do normy
-
aXe Rose - 06-12-2005
Bodźce mam aż dwa:
1: Moja dziewczyna stwierdziła, że nie wytrzyma ze mną jeśli będę palić;
2: Wczoraj na imprezie się napieprzyłem w trzy dupy, a jak potem jeszcze poszedłem na petka, to się zbełtałem.
-
whatsername - 06-12-2005
Ja jak żyję 18 lat na tym świecie papierosa w ustach nie miałam i nie mam zamiaru palić ..... bo to okropny nawyk
-
seelenleib - 06-12-2005
ja jak narazie nie pale rowny tydzien

od niedzieli ostatniej bo mialem mega kaca i caly dzien spalem a potem dostalem ropnego zapalenia zatok i jakos tak idzie...
poki co mnie nie ciagnie ale wiem ze to jeszcze nic bo raz prawie miesiac nie palilem a i tak sie skonczylo niczym...
u mnie najwieksze ryzyko to jak pije - wtedy znow zaczynam palic
-
aXe Rose - 06-12-2005
Mnie ciągnie, ale nie dam się

Od dzisiaj papierosowi mówimy zdecydowane "spier****j"


-
seelenleib - 06-12-2005
aXe Rose napisał(a):Od dzisiaj papierosowi mówimy zdecydowane "spier****j" 


albo c**j ci w filtr

fajna ta reklama gdzie klientka "bije" papierosa - podoba mi sie jak siedza w nocy razem i czekaja az ludzie wstana...
-
Slayerd - 06-13-2005
aXe Rose napisał(a):A ja dzisiaj rzuciłem palenie

Mój kumpel strzela tym tekstem średnio raz na tydzień, potem nie pali 3 dni a jak się potem dorwie to prawie jak ja. A ja pale jak smok
-
wilk_fenriz - 06-13-2005
nie palcie bo bedziecie mieli żylaki i wrzody
-
seelenleib - 06-13-2005
wilk_fenriz napisał(a):nie palcie bo bedziecie mieli żylaki i wrzody
albo wam stopy utna (no joke)
-
Vlkodlak - 06-13-2005
a chrzanienie o tym, że dezodorant i papierosy zabijają smród palacza to bullshit. I tak czuć ten odór. Włosy, ubrania, skóra - wszystko jedzie popielniczką. U niektórych bardziej u innych mniej. Nawet dezodorant tego nie zakryje do końca. I żadna guma.
-
Ajana - 06-13-2005
Slayerd napisał(a):aXe Rose napisał(a):A ja dzisiaj rzuciłem palenie

Mój kumpel strzela tym tekstem średnio raz na tydzień, potem nie pali 3 dni a jak się potem dorwie to prawie jak ja. A ja pale jak smok 
Moja siostra to samo.Średnio to 3 tygodnie rzuca fajki.Mój tata zresztą też tak gada.